| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
TESTY - Kołowrotek SEAMONSTER 100m
sativ - 20-12-2013, 22:21 Temat postu: Kołowrotek SEAMONSTER 100m Cześć
Dzięki niezwykłej uprzejmości Pawła Jarmołowicza miałem okazję testować jego propozycję nawijacza podwodnej linki- kołowrotek
Z pozoru temat kołowrotków amerykańskich został wyczerpany już dawno temu Pathfinderem Halcyona- oraz wieloma jego, mniej lub bardziej, udanymi- kopiami.
Już pierwszy rzut oka na nasz rodzimy produkt w otoczeniu- oryginału Halcyona, kopii Salvo oraz kopii Precizo- daje do myślenia. (drugi od lewej)
Kołowrotek ma widocznie mniejszą średnice, a przy tym wolne miejsce na rączce pozwala na wygodne upchanie ręki w grubej neopreonowej rękawicy/ suchych rękawicach.
Większa długość szpuli nie wpływa na łatwość nawijania linki, ani nie jest znacząco zauważalna.
Przyglądając się bliżej- widzimy jedną magiczną w polskich/zimnych warunkach rzecz. Śruba jest duża. Nawet w ciepłym- miałem kilkukrotnie problemy z niewielkimi pathfinderowymi śrubkami, po użytkowaniu w słonej wodzie i kilkudniowej przerwie bez wody. Krystalizująca sól zaciera pokrętło, tak że odkręcenie jest bardzo ciężkie pod wodą, nawet z gołymi dłońmi... W przypadku dużej śruby, dźwignia jest większa i nie napotkałem najmniejszych problemów. Aż się przyjemnie blokuje/odblokowuje
Śruba blokująca położona jest z tyłu kołowrotka- zmniejsza to szanse na zaplatanie w nią linki podczas pracy.
Mimo że nie ma wyraźnej potrzeby by udoskonalać pathfinera- bo działa, trudno zepsuć, zaplątać również- to na prawdę fajno że komuś się chciało przemyśleć budowę koła ponownie Niewielki rozmiar jest odczuwalny w przypadku poręczowania przez oczka skalne/ tie-off'y które znajdują się w trudniej dostępnych miejscach [choćby opierniczenie dookoła skutecznie większego głazu sklinowanego razem z innymi/ ząbki blisko ściany]
Nie pozostaje nic..... tylko poręczować
Pozdrawiam
juras93050 - 20-12-2013, 22:48
Kołowrotek ma tylko jedna wadę. Farba użyta do malowania odpada, a znajdujące się pod nią aluminium mocno się utlenia.
lozerka - 20-12-2013, 22:58
a on nie jest z delrinu ?
Paweł Jarmołowicz - 20-12-2013, 23:09
Rączka jest z aluminium malowanego proszkowo i czasem farba faktycznie odpadala po jakimś czasie ale nie we wszystkich kołowrotkach. Teraz już nie mam info ze tak się dzieje. Obecne kołowrotki mają szersze uchwyty co czyni je wygodniejszszymi w trzymaniu
dziubek72 - 21-12-2013, 00:24
| Paweł Jarmołowicz napisał/a: | | Rączka jest z aluminium malowanego proszkowo i czasem farba faktycznie odpadala po jakimś czasie ale nie we wszystkich kołowrotkach. Teraz już nie mam info ze tak się dzieje. Obecne kołowrotki mają szersze uchwyty co czyni je wygodniejszszymi w trzymaniu |
Ja mam nowy, jak cos sie bedzie dzialo to dam znac
TYMOTEUSZ - 21-12-2013, 15:48
A ja mam stary- farba odpada ale w niczym to nie przeszkadza, od kilku lat działa a dzieki odpadajacej farbie jest inny niż wszystkie- wręcz bym powiedział że wyjątkowy.
sativ - 21-12-2013, 16:46
Działałem z moim testowym tylko ok. 2 miesiące- traktując go co prawda delikatnie - ale nie zauważyłem tego problemu. Mój 2gi nawijacz- precizio- jest natomiast zajechany do gołego aluminium, nie odczuwam żadnego dyskomfortu z tego powodu, ponieważ jeśli używa się sprzętu w dziurach- taki los czeka każdy jego element
|
|