| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
MEDYCYNA NURKOWA - BAROTRAUMA UCHA
Manta - 03-02-2006, 10:14 Temat postu: BAROTRAUMA UCHA Hej
Jezeli miałam kiedyś objawy barotraumy ucha , to jest zagrożenie ze kiedys wystapi u mnie ponowne (szybciej) niż np. u innych??
Jeżeli wiecie coś więcej na ten temat niż w książkach piszcie.
Pozdrawiam
waldo - 03-02-2006, 13:05 Temat postu: Re: BAROTRAUMA UCHA
| Manta napisał/a: | | Jezeli miałam kiedyś objawy barotraumy ucha |
Jakie to były objawy ?
pitt - 04-02-2006, 18:57 Temat postu: Barotrauma Barotraumę się miało lub nie to nie grypa czy przeziębienie.
Jeżeli miałabyś barotraumę to :
- nurkowanie musiało skończyć sie awaryjnie przy pomocy partnera bo niewiedziałabyś gdzie góra a gdzie dół (jeden z objawów barotrałmy)
- była byś leczona antybviotykami ze względu na zapalenie ucha środkowego
TEGO SIĘ NIE DA PRZEOCZYĆ.
W takim wypadku należy sie częściej przedmuchiwać rozerwana błona w miejscu zrostu napewno będzie słabsza ale nie na tyle by przeszkadzać ci w nurkowaniu przy właściwym przedmuchiwaniu i dbałości o uszy i zatoki.
Manta - 05-02-2006, 09:58
To było gdy kończyliśmy nurkowanie rekreacyjne. Czułam sie dziwnie żołądek mnie zacza boleć i czułam że mi jest wszystko jedno czy wypłyne czy nie, to było dziwne uczucie .Bardzo mi się kręciło w głowie , było mi niedobrze. Nie chciało mi się płynąć do brzegu.Inni mi pomogli , na lądzie nie mogłam ustac samodzielnie na nogach , wszystko wirowało do okoła.Instruktor wypytał sie co mi jest , nie za bardzo pamiętam co było później.Na drugi dzień się czuła już dobrze. Więc chyba miałąm szczęście.
Pozdrawiam
martin - 05-02-2006, 10:11
Twoj opis rownie dobrze pasuje do barotraumy ucha, jak i oleju w flaszce albo zjedzenia starego bigosu.
Adam Frajtak - 05-02-2006, 10:32
| martin napisał/a: | | Twoj opis rownie dobrze pasuje do barotraumy ucha, jak i oleju w flaszce albo zjedzenia starego bigosu. |
Martin to pasuje do wszystkiego co wymieniles z tym ze najmniej do barotraumy ucha
Agniecha - 05-02-2006, 10:32 Temat postu: Re: Barotrauma
| pitt napisał/a: | Barotraumę się miało lub nie to nie grypa czy przeziębienie.
Jeżeli miałabyś barotraumę to :
- nurkowanie musiało skończyć sie awaryjnie przy pomocy partnera bo niewiedziałabyś gdzie góra a gdzie dół (jeden z objawów barotrałmy)
- była byś leczona antybviotykami ze względu na zapalenie ucha środkowego
TEGO SIĘ NIE DA PRZEOCZYĆ.
W takim wypadku należy sie częściej przedmuchiwać rozerwana błona w miejscu zrostu napewno będzie słabsza ale nie na tyle by przeszkadzać ci w nurkowaniu przy właściwym przedmuchiwaniu i dbałości o uszy i zatoki. |
Chyba w swym pędzie do pochwalenia się jakże obszerną wiedzą (:lol:) PRZEOCZYŁEŚ (:lol:) pytanie dla którego został stworzony ten wątek:
| Manta napisał/a: | | to jest zagrożenie ze kiedys wystapi u mnie ponowne (szybciej) niż np. u innych?? |
Mania - 05-02-2006, 12:40
Odpowiadam na pytanie.
Pitt ma racje - barotraumy ucha nie da sie przeoczyc. Chociazby dlatego, ze w wyniku pekniecia blony z ucha leci krew.
Po drugie jesli nie bylo sie u lekarza to nie sie jednoznacznie stwierdzic czy doszlo do pekniecia blony. w przypadku mikropekniec blona na ogol sie zrasta sama. Jak juz sie kompletnie zrosnie (to trwa pare miesiecy) to nie pozostaje zaden slad i znika zagrozenie ponownego wystapienia barotraumy.
Jesli natomiast bylo to powazniejsze pekniecie to blone zszywa sie operacyjnie.
Tak wiec jak to powiedzial Pitt - barotrauma to nie katar. Acha - z wlasnego doswiadczenia wiem, ze zoladek nie boli. Za to ucho jak diabli. Jesli wiec nie bolalo cie ucho to szanse ze byla to barotrauma sa w zasadzie zadne
Mania
martin - 05-02-2006, 13:03
| scaner napisał/a: | | Martin to pasuje do wszystkiego co wymieniles z tym ze najmniej do barotraumy ucha |
Nie wykluczam kombinacji, n.p. barotrauma ucha w skutek zjedzenia bigosu
IMHO jednak bardziej jakies swinstwo w powietrzu lub pozostalosci zabawy dnia poprzedniego...
Grzyb - 05-02-2006, 13:06
| Mania napisał/a: | | Jak juz sie kompletnie zrosnie (to trwa pare miesiecy) to nie pozostaje zaden slad i znika zagrozenie ponownego wystapienia barotraumy. |
kazda perforacja blony bebenkowej powoduje nieznaczny ubytek sluchu w danym uchu - wiec trudno raczej mowic, ze "nie pozostaje zaden slad"...
a co do pytania Manty:
w wieku przedszkolno-wszesnoszkolnym mialem 2x przekluwana przez laryngologa blone bebenkowa - a barotraumy ucha na szczescie nigdy nie doswiadczylem.
Adam Frajtak - 05-02-2006, 13:06
| martin napisał/a: |
IMHO jednak bardziej jakies swinstwo w powietrzu lub pozostalosci zabawy dnia poprzedniego... |
taaak trauma dnia poprzedniego to moze byc to
Mania - 05-02-2006, 13:27
| Grzyb napisał/a: | | kazda perforacja blony bebenkowej powoduje nieznaczny ubytek sluchu w danym uchu - wiec trudno raczej mowic, ze "nie pozostaje zaden slad"... |
To prawda...z tego punktu widzenia masz racje - zostaje jakis tam ubytek sluchu. Piszac "nie zostaje zaden slad" mialam oczywiscie na mysli kwestie dotyczace tego czy mozna nurkowac i czy jest sie bardziej narazonym na ponowne pekniecie.
Mania
yogi - 05-02-2006, 16:33
| Mania napisał/a: | | barotraumy ucha nie da sie przeoczyc. Chociazby dlatego, ze w wyniku pekniecia blony z ucha leci krew. |
| Mania napisał/a: | | Jesli natomiast bylo to powazniejsze pekniecie to blone zszywa sie operacyjnie. |
| Grzyb napisał/a: | | kazda perforacja blony bebenkowej powoduje nieznaczny ubytek sluchu w danym uchu |
Nie zgadzam sie z moimi przedmówcami w żadnym z tych wypadków a oto dlaczego
Trzy lata temu na wskutek uderzenia (oczywiscie nie miało to miejsca pod wodą), nqastapiła u mnie perforacja błony bębenkowej (nie było to mikropęknięcie lecz rozerwanie ok.2mm) i nie wysączyła się żadna kropla krwi- ucho było czyste.
Ad 2- lekarz laryngolog stwierdził ze błony bebenkowej się nie zszywa tylko stosuje się plastyke polegającą na stopniowym nakładaniu naskórka pobranego z innego miejsca ciała, (czyli coś w rodzaju mikroprzeszczepu).
Specjalista otolaryngolog namówił mnie abym się wstrzymał pewien okres i dał szanse naturze i tak sie stało. Błona zarosła się, trwało to co prawda 6 miesięcy i wiele wyrzeczeń ale było warto.
Ad-3 z racji wykonywanego przezemnie zawodu jestem co roku poddawany bardzo szczegółowym badaniom szczególnie wzroku i słuchu i zapewniam was że moje ciało nie jest co prawda idealne ale słuch napewno tak.
Mineło od tego czasu 3lata wykonałem w tym czasie ponad 700-set nurkowań płytkich i głębokich (zresztą to nie ma znaczenia), nie mam żadnych powikłań które przeszkadzałyby mi w uprawianiu półetwonurkowania.
Ps
Nigdy nie wyrównywałem cisnienia w uszach poprzez przedmuchiwanie się np. próba Valsalwy, jestem jakoś tak skonstruowany że wystarcza mi delikatny ruch żuchwą z czego jestem niezmiernie zadowolony.
Wiem że od każdej regóły są wyjątki- być może tak było w moim przypadku.
Pozdrawiam wszystkich z poznania yogi.
TOMA52 - 05-02-2006, 16:55
| Manta napisał/a: | | To było gdy kończyliśmy nurkowanie rekreacyjne. Czułam sie dziwnie żołądek mnie zacza boleć i czułam że mi jest wszystko jedno czy wypłyne czy nie, to było dziwne uczucie .Bardzo mi się kręciło w głowie , było mi niedobrze. |
Jeśli nie barotrauma to mogło być po prostu 'vertigo' - powietrze pod zwiększonym ciśnieniem pozostajace w uchu wewnętrznym uciska na błędnik, powodując zaburzenia równowagi (zawroty głowy) i nudności. Jest to częsta przypadłość u wielu nurków (poszperaj w archiwum). Rada - wynurzać się wolniej, zrobić przystanek, ruszać żuchwą. Profilaktyka - dbać o stan dróg oddechowych, żeby trąbki nie były zalepione wydzieliną. Ja biorę sobie czasem profilaktycznie rutinoscorbin - osusza błony śluzowe.
Pozdrawiam,
Tomek
pitt - 05-02-2006, 23:17
Najpierw dla Agniechy (to nie była chęć popisania sie wiedzą wstęp dotyczył objawów barotraumy a reszta bła próbą odpowiedzi na pytanie czy może się coś zdażyć)
Że sam się zacutyję
"W takim wypadku należy sie częściej przedmuchiwać rozerwana błona w miejscu zrostu napewno będzie słabsza ale nie na tyle by przeszkadzać ci w nurkowaniu przy właściwym przedmuchiwaniu i dbałości o uszy i zatoki. "
Przebicie błony chirurgiczne na się nijak do barotraumy (wielokść otworu poszarpane brzegi rany na skutek urazu). Niewielkie pęknięcia błony nie powoduja trwałych urazów może nie być widocznej krwi w uchu co nieznaczy że jej nie było.
Niewielkie zrosty nie są zauważalne przy badaniiu słuchu (mieszczą się w granicach tolerancji). Odnosi sie to równiez nawet do większych urazów przebytych w wieku dziecięcym.
Zgadzam się z Toma52 że najprawdopodobniej było to wertigo spowodowane zbyt szybka zmiana ciśnienia w uchu np.na skutek zbyt szybkiej zmiany głębokości lub kombinacji z katarem icz zbyt mocnym przedmuchiwaniem się w trakcie zanurzenia).
Moim zdaniem nic ci nie grozi i to tyle w tym temacie odemnie.
Życzę udanych nurków -:)))))))))) PITT
Manta - 06-02-2006, 00:27
Nastraszyliście mnie troche i sie dowiedziałam dużo .
Więc pożyje jeszcze troche na tym świecie z czego sie bardzo ciesze hehehehe
pozdrawiam
kubazwolinski - 10-12-2011, 16:41
witam szukam kogoś kto pomoże mi w kwestii urazu ciśnieniowego ucha. Uraz bez pęknięcia błony bębenkowej na 17 metrach w skutek zatkania trąbki wystąpiły problemy z przedmuchaniem ucha oraz lekki ból. po wynurzeniu zawroty głowy oczopląs oraz świst w uchu. Dolegliwości nie ustępują od dwóch tygodni mimo pobytu w szpitalu na oddziale laryngologii:( prosze o porade co z tym dalej robić i jakie mam szanse na wyleczenie i dalsze nurkowanie. prosze o konkretną pomoc.
spierzakpiotr - 10-12-2011, 23:29
| kubazwolinski napisał/a: | | witam szukam kogoś kto pomoże mi w kwestii urazu ciśnieniowego ucha. Uraz bez pęknięcia błony bębenkowej na 17 metrach w skutek zatkania trąbki wystąpiły problemy z przedmuchaniem ucha oraz lekki ból. po wynurzeniu zawroty głowy oczopląs oraz świst w uchu. Dolegliwości nie ustępują od dwóch tygodni mimo pobytu w szpitalu na oddziale laryngologii:( prosze o porade co z tym dalej robić i jakie mam szanse na wyleczenie i dalsze nurkowanie. prosze o konkretną pomoc. |
Też miałem problem, zatkałem ucho "smarkami", kilka kolejnych dni wyjęte z życia, później spokój. Po 2 tygodniach nie moczenia ucha wszystko ok. Pierwsza wizyta na basenie i powtórka z rozrywki, tylko gorzej, ciągły ból i prawie nie słyszałem na to ucho. Pomógł dobry laryngolog, powiązane to było z ciągłym zapchaniem ucha i dodatkowo pojawiło się zapalenie. Były 2 opcje, ostra kuracja antybiotykowa albo operacja. Wybrałem pierwszą, z nadzieją, że pomoże i pomogło. Fakt faktem, że żołądek nie dawał rady i 2tyg byłem totalnie rozbity ale lepsze to niż operacja. Przez ponad miesiąc nie wchodziłem do wody, tak jak zalecił lekarz. Potem nieśmiało na basenie a nurkować zacząłem po ponad pół roku. Do dzisiaj problemów nie mam z uchem. Poszukaj dobrego laryngologa, najlepiej takiego który leczył nurków lub pilotów. Z Rzeszowa nikogo nie znam, popytaj po centrach nurkowych.
Włodek K - 11-12-2011, 11:05
| kubazwolinski napisał/a: | | Dolegliwości nie ustępują od dwóch tygodni mimo pobytu w szpitalu na oddziale laryngologii:( prosze o porade co z tym dalej robić i jakie mam szanse na wyleczenie i dalsze nurkowanie. prosze o konkretną pomoc. |
Oddział laryngologiczny to prawdopodobnie jedyne właściwe miejsce do rozwiązania problemu.
http://www.kdp.pttk.pl/?go=lekarze&menu_id=13
Spróbuj tu znaleźć laryngologa, nurka i telefonicznie skonsultować problem i możliwe jego rozwiązanie.
arkac123 - 11-12-2011, 18:46
| kubazwolinski napisał/a: | | prosze o porade co z tym dalej robić i jakie mam szanse na wyleczenie i dalsze nurkowanie. prosze o konkretną pomoc. |
Mąż miał we wrześniu barotraumę ucha - nabawił się jej kilka dni przed naszym wyjazdem nurkowym. Poszedł do nurkującego laryngologa - i po 3 dniach zażywania antybiotyku mógł już nurkować (pierwszym zalecaniem lekarza było 7 dni bez nurkowania, ale warunkowo pozwolił mężowi nurkować płytko, po 3 dniach).
Barotrauma meża co prawda nie miała nic wspólnego z nurkowaniem, ale IMHO kluczem do szybkiego wyleczenia jest nurek-laryngolog. Oczywiście na wyjeździe byliśmy, i nurkujemy prawie co weekend - po barotraumie nie ma śladu.
Poszukaj wątku na forum o nurkujących lekarzach laryngologach w Twojej okolicy - ja tak zrobiłam, i znalazłam świetnego laryngologa w Bielsku-Białej.
Włodek K - 11-12-2011, 19:42
| Cytat: | | Oddział laryngologiczny to prawdopodobnie jedyne właściwe miejsce do rozwiązania problemu. |
Jeszcze chcę dodać że Twój problem w świetle moich informacji wygląda na bardzo poważny.
Zatem pośpiech jest jak najbardziej wskazany.
Wygląda to na uraz w obrębie ucha wewnętrznego a dokładnie uraz okienka okrągłego a za tym zmysłu równowagi, które skutkuje symptomami i objawami podobnymi do Twoich.
To tyle mówi moja nie lekarska przecież wiedza.
Zadzwoń jutro do mnie to spróbujemy znaleźć namiar na dobrego laryngologa nurka. Może uda się w Twojej okolicy.
Yabulon - 11-12-2011, 21:23
| Włodek K napisał/a: | | Wygląda to na uraz w obrębie ucha wewnętrznego a dokładnie uraz okienka okrągłego a za tym zmysłu równowagi, które skutkuje symptomami i objawami podobnymi do Twoich. | Miałem dokładnie to samo. Zdiagnozowano co prawda u mnie nagłą głuchotę, ale chyba dlatego, że nie znali się na nurkowaniu a żaden z lekarzy nie widział związku z nurkowaniem pomimo,że mówiłem że stało się to w czasie nurkowania. Przeleżałem tydzień w szpitalu, dostawałem kroplówki i teraz jestem jak nowy. Mam nadzieję, że u Ciebie też skończy się dobrze.
Włodek K - 14-12-2011, 21:07
| Yabulon napisał/a: | | ale chyba dlatego, że nie znali się na nurkowaniu a żaden z lekarzy nie widział związku z nurkowaniem pomimo,że mówiłem że stało się to w czasie nurkowania. Przeleżałem tydzień w szpitalu, dostawałem kroplówki i teraz jestem jak nowy. Mam nadzieję, że u Ciebie też skończy się dobrze. |
Najciekawsze spotkanie z laryngologiem miałem gdy robiłem badania tzw badania okresowe. Otóż zawsze miałem trudniejsze wyrównywanie ciśnienia w prawym uchu. Zgłosiłem to pani medyk z zapytaniem czy coś się da z tym zrobić. Zaś pani stwierdziła że to nie możliwe bo mamy jedno ucho środkowe.
Zbity z tropu bo bądź co bądź, specjalista od badań okresowych laryngologicznych, to stwierdziła. Przestałem nalegać na jakąś rozsądną odpowiedź cały czas się zastanawiając co ona do mnie mówi i dlaczego jest to nie godne z tym co już wtedy wiedziałem na te tematy. Zaraz po wyjściu z tego przybytku zadzwoniłem do kolegi będącego światłym w tej dziedzinie.
Stwierdził. "Ależ oczywiście że masz jedno uch środkowe, jedno prawe i jedno lewe.
Uspokojony że jednak nie jestem jednousznym cyklopem kontynuowałem rozmowę.
Potem kolega ten zapytał czy pani się nazywa dwojgiem nazwisk. Tak taką miała swoją nazwę.
To zakrawa na ponury żart ale tak było naprawdę.
Jeden z moich kolegów miał podobny przypadek urazu ucha wewnętrznego i uszkodzenie zmysłu równowagi. Szpital także pomógł skutecznie. Dawno to było więc szczegółów nie pamiętam oprócz tego że wszystko mu wirowało i miał problemy z utrzymaniem równowagi. Oczywiście po nurkowaniu mu się to rozwinęło ale nie bezpośrednio tylko już w domu. Zapewne jakiś stan zapalny się rozwinął gdy nie mógł wyrównać ciśnienia i nastąpił wzrost objętości gazu w uchu.
anarchista - 15-05-2018, 06:02
| Yabulon napisał/a: | | Zdiagnozowano co prawda u mnie nagłą głuchotę, ale chyba dlatego, że nie znali się na nurkowaniu a żaden z lekarzy nie widział związku z nurkowaniem pomimo,że mówiłem że stało się to w czasie nurkowania. | Na konferencji PTMiTH 2008r (miałem kolejny wynalazek) było wystąpienie o leczeniu utraty słuchu przy pomocy tlenoterapii hiperbarycznej. Jest ta informacja również w "Podstawy Tlenoterapii Hiperbarycznej". Dotyczy to sytuacji gdy nie mamy jasnej przyczyny, też po wybuchach czy nurkowaniu.
Jak mamy problem około nurkowy, to dzwonimy do KOMH, ja mam o jedno miejsce więcej, do wojskowych lekarzy.
pozdrawiam rc
[ Dodano: 16-05-2018, 09:13 ]
Współczesne informacje to: "Zarys medycyny hiperbarycznej". Naukowe źródło profesor Aleksander Sieroń jest konsultantem krajowym.
pozdrawiam rc
|
|