Nie zawalczył o cała pulę jaros4 - 21-11-2013, 07:16 w tym przypadku to chyba tylko kutrem torpedowym.connan1973 - 21-11-2013, 12:21 Musiałby zdobycz przypiąć do bojki o wyporności dosyć znacznej Byłoby widowisko WW - 21-11-2013, 12:48 To kiepski pomysł.
W ciepłych wodach zdobycz trzeba podać na łódź. Inaczej zapach krwi prędzej czy później ściągnie znacznie większe i bardziej agresywniejsze rybki.
W Polsce możesz sobie wpiąć ich na nizałkę do oporu, ale w ciepłych lepiej nie pływać z krwawiącą zdobyczą.
To proszenie się o kłopoty.bruner - 21-11-2013, 18:41 Nie miałem na myśli łowcy filip - 21-11-2013, 21:41 facet miał szczęście ,strzelił fajną rybę i spotkał jeszcze lepszą. w europie już chyba takie ryby nie są dostępne...kiedyś w chorwacji spotkałem w szczelinie 10 kg. granika odpuściłem strzał,kusza była zbyt słaba i raczej nie przestrzelił bym ryby, szkoda było by zranić tak wspaniały okaz ,popatrzyłem na ,,karpika,, tak długo jak starczyło powietrza i wypłynąłem.piotrkw - 21-11-2013, 22:28
filip napisał/a:
w europie już chyba takie ryby nie są dostępne.
Morze Śródziemne , rezerwat Wyspy Medes . Drapałem takie za uchem . ale tam nikt nawet nie próbuje strzelać
PozdrawiamPIotrkraken - 22-11-2013, 08:03
Cytat:
Morze Śródziemne , rezerwat Wyspy Medes . Drapałem takie za uchem . ale tam nikt nawet nie próbuje strzelać
Na wyspach Medes nurkowałerm wiele razy i jest to chyba najlepsze miejsce w europie aby pooglądać duże ryby. Strzępiele siedzą po dziurach i jaskiniach a czerwony koral można spotkać poniżej 15 metrów.
Ale tam jest absolutny zakaz polowań z kuszą. To prawda, że rybacy odławiają dużo więcej ryb ale też jest prawdą, że za odłów wielu mieszkańców szczelin i raf odpowiadają po pierwsze osoby polujące z kuszą i trochę wędkarze sportowi. Szkoda, że trzeba przepisów i straży rezerwatu aby ustrzec ryby przed osobami z kuszą. Mam nadzieję, że powoli uda się wyeliminować, przynajmniej z grona nurków, osoby polujące z kuszą - trochę podobnie jak raczej w naszym towarzystwie nikt nie chwali się zamawianiem płetwy rekina wiedząc jak są zdobywane i podziwiając piękno rekinów pod wodą. Może za jakiś czas w środowisku nurków przyznanie się do używania kuszy będzie po prostu wiązało się z wiązką pełnych politowania spojrzeń, a takie tematy jak łowiectwo podwodne znikną z forów nurkowych.
MSCptja - 22-11-2013, 09:02 A ja uważam, że zanurkowanie a wstrzymanym oddechu w głębiny, wytropienie ryby, strzał do niej i dobicie w razie potrzeby nie jest czymś gorszym niż postawiona przez rybaka sieć, wielogodzinna męczarnia złapanej ryby, przerwana "wysypaniem" do ładowni, gdzie w ścisku dalej będzie dogorywać.
Chyba, że ogólnie jesteś przeciwnikiem jedzenia zwierząt lub zwierząt wodnych - wtedy po prostu uszanuję Twoje zdanie, choć sam raczej nie stanę się wegetarianinem i nie będę potępiał innych mięsożerców.Piotr(G) - 22-11-2013, 09:22 Temat postu: kuszaA kiedy jeden nurek opowie zachwycony, że w jedynym zbiorniku blisko Twojego miasta zobaczył 5 kilowego szczupaka " na prawo od zejścia" ( tak, tak, był taki jeden i pewnie był ostatni ), a ten drugi popędzi i na drugi dzień pochwali się, że faktycznie też go znalzł i ustrzelił ,to już mniej fajnie.ptja - 22-11-2013, 09:32 Temat postu: Re: kusza
Piotr(G) napisał/a:
/.../w jedynym zbiorniku blisko Twojego miasta/.../
wątek jest o morzu raczej, ale rzeczywiście: polowania w miejscach, gdzie dużo jest nurków sprzętowych a ryba się do człowieka przyzwyczaja nie pochwalam i sam nie uprawiam.filip - 22-11-2013, 21:19
piotrkw napisał/a:
filip napisał/a:
w europie już chyba takie ryby nie są dostępne.
Morze Śródziemne , rezerwat Wyspy Medes . Drapałem takie za uchem . ale tam nikt nawet nie próbuje strzelać
PozdrawiamPIotr
rezerwaty to jedyna szansa dla ryb ,powinno być ich jak najwięcej,obawiam się tylko że lokalne społeczności nie będą zachwycone tym pomysłem ,z czasem gdy ryby jest już dużo zaczyna migrować poza granice rezerwatu ale do tego czasu jest chroniona i ma szanse urosnąć nie wpadając w sieci ,największym problem nie jest łowiectwo, tylko przemysłowy połów ryb. polecam film bezrybie ; http://vod.pl/bezrybie,81466,w.html
tygodniowe pozwolenie w Chorwacji kosztuje 350 kun za te pieniądze można kupić dużo ryby w porównaniu z tym co można złowić w tym czasie ,często po kilkudziesięciu scyzorykach wychodziłem z niczym [polecam jako kuracje odchudzającą ]
pozdrawiam.
Adamptja - 22-11-2013, 21:30
filip napisał/a:
http://vod.pl/bezrybie,81466,w.html
i jak tu nie być zwolennikiem piractwa: po 3 czy 4 reklamach wyświetlonych płynnie i wyraźnie dostałem komunikat, że pan DRM mnie nie lubi i programu mi nie pokaże...piotrkw - 22-11-2013, 22:33
filip napisał/a:
rezerwaty to jedyna szansa dla ryb ,powinno być ich jak najwięcej,obawiam się tylko że lokalne społeczności nie będą zachwycone tym pomysłem ,z czasem gdy ryby jest już dużo zaczyna migrować poza granice rezerwatu ale do tego czasu jest chroniona i ma szanse urosnąć
Akurat w L'Estartit dało to pożądane rezultaty , ryby maja swój azyl na terytorium rezerwatu , poza nim możliwe jest polowanie z kuszą ( przestrzegają mocno strefy ochronnej utworzonej dodatkowo wokół rezerwatu) I paru lokalnych rybaków też pracuje dla lokalnych restauracji . Przed utworzeniem rezerwatu prawie już nic nie łowili .
Nie wspominając o chyba 7 centrach nurkowych w tym małym miasteczku dysponujących ok 10 łodziami na 30 nurków i cała flotą łodzi z przezroczystym dnem do obserwacji życia podwodnego . Ruch jak na molo w Sopocie w lipcu
Pozdrawiam PiotrPawel_B - 23-11-2013, 09:46
piotrkw napisał/a:
Nie wspominając o chyba 7 centrach nurkowych w tym małym miasteczku dysponujących ok 10 łodziami na 30 nurków i cała flotą łodzi z przezroczystym dnem do obserwacji życia podwodnego . Ruch jak na molo w Sopocie w lipcu
Jak widać lokalne społeczności mogą żyć dużo lepiej z pokazywania ryb, niż ich łowienia.
A co do samego polowania, nawet ze sprzętem - dużo bardziej od kuszy polecam aparat fotograficzny.
Pozdrawiam, Pawełptja - 23-11-2013, 14:48
Pawel_B napisał/a:
A co do samego polowania, nawet ze sprzętem - dużo bardziej od kuszy polecam aparat fotograficzny.
co prawda patelni się nie zapełni w ten sposób, ale...
("polowanie" oczywiście w ABC)pawel282 - 23-11-2013, 15:07
Pawel_B napisał/a:
A co do samego polowania, nawet ze sprzętem - dużo bardziej od kuszy polecam aparat fotograficzny.
A polecasz bo polowales ze sprzetem czy tylko ci sie wydaje ze jest lepiej aparatem ??kraken - 23-11-2013, 16:10
Cytat:
A polecasz bo polowales ze sprzetem czy tylko ci sie wydaje ze jest lepiej aparatem ??
Mnie tylko się wydaje, że lepiej z aparatem. Po prostu niezależnie od tego że ryby też pewnie wolą zdjęcie niż grot harpuna, uważam że zabijanie i ranienie zwierząt dla przyjemności płynącej z polowania jest niegodne w dzisiejszych czasach. Po prostu nie lubię myśliwych podwodnych. Do tego w takich morzach jak np. Czerwone czy Śródziemne prowadzi to do pustyni pod wodą. Mam mieszane uczucia co do polowania w Norwegii - mało nurków dużo ryb jest to pewnie sposób zdobywania jedzenia, ale na rafach czy w innych tego typu rejonach NIE; w Polsce też zdecydowanie NIE. Po prostu nieeleganckie.
MSCbruner - 23-11-2013, 16:16 Umówmy się - Norwegia to wyjątek. Więc mówiąc i pisząc o łowiectwie podwodnym nie wspominajmy o nurkowaniu z butlami czy innym sprzętem do oddychania pod wodą bo jest to po prostu niedozwolone. Poluje się tylko i wyłącznie nurkując swobodnie. Więc jak ktoś chce polować w zgodzie z przepisami to niech się nauczy nurkować free.
Nie ma też sensu pisać o polowaniach na torach nurkowych czy przy platformach ćwiczebnych bo po pierwsze zabieranie kuszy w miejsce gdzie mogą się pojawić nurkowie jest zagrożeniem dla innych ludzi, po drugie zwyczajnie nie przystoi polować w takich miejscach, a po trzecie to są miejsca, które należy traktować jak wyznaczone kąpieliska i obowiązuje od takich miejsc przepisami przewidziana odległość w łowiectwie podwodnym.
Nie zabijając ryb i jednocześnie mając ze sobą i kuszę i aparat lub kamerę.
pawel282 - 23-11-2013, 17:30 W US mozna polawac ze sprzetem jak najbardziej legalnie - nie w wodach srodladowych oczywiscie.
[ Dodano: 23-11-2013, 17:33 ]
kraken napisał/a:
ryby też pewnie wolą zdjęcie niż grot harpuna, uważam że zabijanie i ranienie zwierząt dla przyjemności płynącej z polowania jest niegodne w dzisiejszych czasach.....
Kogo obchodzi co woli ryba ??? Ja tam wole rybe na patelni niz w komputerze....Pawel_B - 23-11-2013, 17:44
pawel282 napisał/a:
A polecasz bo polowales ze sprzetem czy tylko ci sie wydaje ze jest lepiej aparatem ??
Podobnie jak Kraken nie pochwalam zabijania dla zabawy, nie muszę tego próbować, by się przekonać, że nie mam na to ochoty.
Pozdrawiam, PawełNuroslaw - 23-11-2013, 18:26 A lubicie jak dla zabawy tysiące nurków depcze rafy koralowe ?
To nie polowania są problemem. Tylko brak umiaru i szacunku do zwierząt. Dopóki coś jest w odpowiednich ryzach, jest ok. Źle się robi jak dostęp jest zbyt łatwy i .... staje się popularny a nuworysze głodni wrażeń.
Podobnie w Polsce, łowców jest nie wielu. Za to ludzi, nie przestrzegających żadnych zasad, nie dających szans rybie, ignorujących innych, jest całe mnóstwo.kraken - 23-11-2013, 18:39 Nuworysze tacy jak ty Nurosław, czy właściwie o kogo ci chodzi? Ty jesteś oczywiście dumnym przedstawicielem Łowców Podwodnych....
Po prostu lubisz zabijać ryby i robisz to dla przyjemności.
Na szczęście takich jak Ty jest coraz mniej. Jak zaczynałem nurkować 25 lat temu tacy byli "wszyscy", 10 lat temu było "łowców podwodnych" coraz mnie a teraz są w zaniku. Trochę rynek freedivingu podbił ostatnio popularność bo jak komuś nie wychodzi 50 czy 100 metrów w głąb to łatwiej zabić rybę. Ale mam nadzieję, że jeszcze trochę i łowiectwo podwodne zniknie z takich miejsc jak Forum Nuras.
Dopóki to nie jest zabronione prawem to sobie piszcie na forach łowców ale mam nadzieję, że zarówno freedivingowcy jak i nurkowie się od was odetną.
Wiesz to jest proste. Ja działam tak. Jak mam do wyboru dwa centra nurkowe i jedno sprzedaje kusze a drugie nie, to zawsze idę do tego bez kusz. Jak jest tylko jedno z kuszami to trudno - korzystam i czekam aż zrezygnują lub im się otworzy rozsądna konkurencja.
MSCNuroslaw - 23-11-2013, 18:48 Wiesz, to też jest proste. Jak są dwie bazy a jedna ma brudne kible, idę tam gdzie są czyste.connan1973 - 23-11-2013, 18:59 Jeszcze nie widziałem brudnych kibli w bazach nurkowych także nie trafiony przykład.Nuroslaw - 23-11-2013, 19:21 To masz szczęście. ( a w ogóle sprawdzałeś, czy nie korzystasz?)
Kraken, jak chce niech omija sklepy których nie lubi. Każdy tak robi. Niektórzy omijają z powodu brudnych kibli, inni bo im kompresor hałasuje - każdy powód jest dobry.
Jak tylko załatwię formalności, to wykonam polowanie na Zakrzówku.connan1973 - 23-11-2013, 20:03
Nuroslaw napisał/a:
Jak tylko załatwię formalności, to wykonam polowanie na Zakrzówku.
W tej kwestii spieranie się z Krakenem....
Ja jako nurkujący czasem na Zakrzówku mówię stanowcze NIE dla amatorów polowań z kuszą. No sorry ale jedyny sposób fair w stosunku do ryby to wędka. Jeszcze bym Ciebie zrozumiał jakbyś nie miał co jeść i w desperacji podjął taką decyzję, no ale tak chyba nie jest źle z tobą?theworld - 23-11-2013, 20:39 Ja tam nie załatwiam żadnych formalności i zezwoleń i lapię ryby gołymi ręcami. Na robaka.
No bo kto mi da zezwolenie na taką metodę !, albo kto mnie przeegzaminuje z niej ?
Oczywiście nie robię tego na Zakrzówku, to święte miejsce, rezerwat nie do łapania.
ptja - 23-11-2013, 20:45
connan1973 napisał/a:
No sorry ale jedyny sposób fair w stosunku do ryby to wędka.
wygodnie siedzieć i czekać aż ryba się złapie na podetknięty smakołyk (wiem, nie zawsze i nie na każdy.... podobnie jak nie zawsze łowcy się udaje)?
To ma być bardziej fair niż zanurkowanie na wstrzymanym oddechu, w niegościnnym środowisku, gdzie ryba widzi i czuje nas z daleka? Mam inne zdanie...
A jak oceniasz 'złów i wypuść' aka 'catch & release', gdzie najpierw rybę wycieńcza się (nierzadko śmiertelnie) holowaniem, potem poddusza, pozbawia śluzu, przekazuje bakterie i inne paskudztwa, a potem wypuszcza, "bo przecież nie zabijam"?
Też nie jestem zwolennikiem strzelania dla przyjemności (dla przyjemności to biorę kamerę albo tylko ABC i staram się tylko wytropić i podejść rybę), ale nie widzę nic złego w ustrzeleniu ryby, którą chce się zjeść.filip - 23-11-2013, 20:51 myślę panowie że przesadzacie,skoro jest dział na forum o łowiectwie to nie
powinno być dla nikogo zaskoczeniem że pisze się na ten temat ,,zabijanie dla zabawy,,
kojarzy mi sie z bezmyślnym strzelaniem do ryb no i chyba z sadyzmem....,trudno
nazwać takiego gościa łowcą , to raczej zaspokajanie instynktów za wszelką cenę.
nie sprawia mi przyjemności zabijanie,pasjonuje mnie polowanie a złowioną rybę zawsze zjadam ,
zwykle zdobycie ryby wymaga sporo wysiłku i nie zawsze jest bezpieczne...connan1973 - 23-11-2013, 20:54 Ja nie łowię ani na wędkę ani z harpunem (ani na dzidę) a jedynie z aparatem. Dlatego jeśli ci co łowią a nie zarybiają (składki) to uważam że dewastują.
Najlepszą metodą na kontakt bezpośredni z rybą pokazał TheWorld Nuroslaw - 23-11-2013, 20:59
connan1973 napisał/a:
W tej kwestii spieranie się z Krakenem....
A co, nie wypada?
Cytat:
Ja jako nurkujący czasem na Zakrzówku mówię stanowcze NIE dla amatorów polowań z kuszą. No sorry ale jedyny sposób fair w stosunku do ryby to wędka.
hahaha. Najlepsza metoda to pewnie łowienie na żywca czy "choinkę", łowienie w nocy, czy na "pupę" tzn. przeplywkę..... (przez poprawność polityczną).
Wiesz, nie długo pewnie fair będzie nurkowanie z butlą a rebriderem to już nie, bo jest cichy .
A tak poważnie, masz chyba mylne pojęcie jak wygląda łowiectwo podwodne i identyfikujesz to jednak z kłusownikami z kuszą, którzy kłusują pod wodą przy pomocy kuszy. Różnica jest, zapewniam Cię ogromna.ptja - 23-11-2013, 21:00
connan1973 napisał/a:
/.../ jeśli ci co łowią a nie zarybiają (składki) to uważam że dewastują.
a) znasz wody śródlądowe, gdzie łowiectwo jest dopuszczalne bez opłat?
b) jakie składki opłaca się za amatorski połów ryb w Bałtyku?bruner - 23-11-2013, 21:03
connan1973 napisał/a:
No sorry ale jedyny sposób fair w stosunku do ryby to wędka.
No nie.... z całym należnym szacunkiem ale zdębiałem jak to przeczytałem.
Fair?
W amatorskim połowie ryb kusza ryba do której łowca zdecyduje sie strzelić zostaje błyskawicznie dobita w wodzie tak aby nie cierpiała długo. W wędkarstwie im dłużej ryba walczy o życie, aż w końcu nieraz śmiertelnie wyczerpana daje za wygraną tym większy splendor dla wędkarza, który tę walkę wygrał. Ryba nawet wypuszczona po czymś takim często tego już nie przeżywa. W łowiectwie podwodnym długie szarpanie się z ustrzeloną ryba jest powodem do wstydu.
Fair?
Jaka jest wielkość i hałaśliwość w wodzie haczyka lub innej przynęty? Czy nie oszukuje się ryby podsuwając jej 'pokarm'.
A teraz jaka jest wielkość i hałaśliwość człowieka w wodzie? Jego widok na pewno nie oszukuje ryby - jest czujna tak czy owak, niezależnie od tego czy on na nią poluje czy nie. Sama na strzałę na pewno się nie nadzieje.
Fair?
Dwa przykłady spod wody tylko z tego sezonu. Pierwszy - szczupak z rozerwaną kotwicą paszczą dokładnie na pół, od przodu wyglądał niczym rozgwiazda. Polował, ale nie był w stanie - śmierć głodowa. Drugi - szczupak 107 cm z kotwicą głęboko i paszczą tak oplątaną żyłką, że nie mógł polować i zdechł z głodu. Ważył połowę tego co przy tej długości powinien.
Obie metody sa dozwolone przepisami, więc nie wyzywam wędkarzy od sadystów, tylko zachowuję swoje odczucia dla siebie i gratuluję im sukcesów w realizacji ich pasji.Nuroslaw - 23-11-2013, 21:05 Czyli jako łowca, gdy płacę 1000PLN za jezioro/rok, to już jestem ok ? W życiu nie strzele tyle ryb, ile kupiłbym za te pieniądze . Ale niektórym kasa, czyści już sumienia podobnie jak paliwo z opłaconym Vatem jest lepsze do samochodu niż te kupione po zaniżonym VAT connan1973 - 23-11-2013, 21:24 Jeśli tylko będziesz brał a nic nie dasz no to wykaż tu że jesteś OK. Jeśli na Zakrzówku ustrzelisz jakiś okaz który się już oswoił z nurkami a ty go ustrzelisz z kuszy to czy będzie OK ? No zaraz powiesz że to tylko ryba. Ja Ci powiem że pies to też tylko pies a papuga to papuga.A jednak do niektórych zwierząt się przywiązujemy , chcemy je poznać. Jeśli zatem tacy powystraszają je że pozostanie jedynie oglądać półki skalne to będzie to marna przyjemność.
Cytat:
Fair?
Dwa przykłady spod wody tylko z tego sezonu. Pierwszy - szczupak z rozerwaną kotwicą paszczą dokładnie na pół, od przodu wyglądał niczym rozgwiazda. Polował, ale nie był w stanie - śmierć głodowa. Drugi - szczupak 107 cm z kotwicą głęboko i paszczą tak oplątaną żyłką, że nie mógł polować i zdechł z głodu. Ważył połowę tego co przy tej długości powinien.
Dobry przykład barbarzyństwa . Zgodzę się.jaros4 - 23-11-2013, 21:42 nuroslaw,zalatw w koncu te formalnosci i przybadz polowac na Z,bede czekal.zapoluje na ciebie.a jak sam nie dam rady ,zapoluje z bratem,jak nie starczy dobiore kumpli.buroslawie.piotrkw - 23-11-2013, 21:43
bruner napisał/a:
Jaka jest wielkość i hałaśliwość w wodzie haczyka lub innej przynęty? Czy nie oszukuje się ryby podsuwając jej 'pokarm'.
Zaznaczyłem tylko jeden cytat , ale trudno sie nie zgodzić z Twoim całym wywodem . Masz racje , to łowca jest gościem w środowisku ryby , to jemu kończy się powietrze , to on musi uważac na wiele zagrożeń .
Wędkarz ( dzisiejszy ) często najpierw szuka ryb echosondą , póżniej wysypuje zanętę aby je zwabić w rejon zarzuconej przynęty , i cały czas jest w swoim środowisku ( w atmosferze ziemskiej ) oddychając swobodnie . Stosuje różne sztuczki łacznie z elektronicznymi świecącymi przynętami , po to aby głodną rybę oszukać .
To tak jakby myśliwy w lesie polował przy paśniku , do którego wcześniej przywiózł świeże siano . Tego nie ma nawet w "etyce" myśliwych , nie strzela się przy paśniku .
Natomiast podwodny łowca powinien uszanować decyzję właściciela , czy zarządcy akwenu który nie życzy sobie polowań z kuszą .
Pozdrawiam PiotrNuroslaw - 23-11-2013, 21:47
connan1973 napisał/a:
Jeśli tylko będziesz brał a nic nie dasz no to wykaż tu że jesteś OK. Jeśli na Zakrzówku ustrzelisz jakiś okaz który się już oswoił z nurkami a ty go ustrzelisz z kuszy to czy będzie OK ?
dla ryby bez znaczenia czy zginie jw, będzie zjedzona przez inną rybe, wyciągnięta będzie na wędkę czy siecią. Dla niej będzie bardziej fair, gdy zginie natychmiast, lub z min stresu i bólu.
Za to nie będzie to fair wobec innych nurków którzy tam przyjeżdżają. Jak widzisz, czy jest coś ok, zależy od poziomu z którego obserwujesz.jaros4 - 23-11-2013, 22:06 kto poluje w akwenie wielkosci 3 boisk pilkarskich,wiedzac o tym ze inni uzytkownicy akwenu maja najwieksza frajde z ogladania rybek?Tao - 23-11-2013, 22:08 http://www.radom24.pl/artykul/czytaj/14261
[ Dodano: 23-11-2013, 22:12 ]
Kto może więcej ten chapie . Jestem z mazur i często to właśnie nie ludzie z ABC a płetwonurkowie robią sobie połowy rybek w moim regionie . Ale przecie to łowiectwo podwodne jest zagrożeniem hehehe . Nurasy tylko oglądają ( co by większą rybę wyjąć ) .Nuroslaw - 23-11-2013, 22:29
Tao napisał/a:
http://www.radom24.pl/artykul/czytaj/14261
Nurasy tylko oglądają ( co by większą rybę wyjąć ) .
podsumujmy:
- brak karty łowcy podwodnego
- brak zezwolenia użytkownika rybackiego akwenu
- w nocy
- przy pomocy zestawu nurkowego
- nielegalny grot ( harpun nie może mieć więcej niż 3 ostrza rozstawione w taki sposób, aby nie wykraczały poza obwód koła o średnicy 30 mm; , głupie, ale jest )
- nie wymiarowe ryby
- przekroczony limit połowowy.
- pewnie przy użyciu sztucznego światła (ba, w nocy inaczej nie da się.... )
- w okresie niedozwolonym dla łowcy (po 15 października).
Ja już naliczyłem 9 nieszczęśćptja - 23-11-2013, 23:03
Nuroslaw napisał/a:
Ja już naliczyłem 9 nieszczęść
Nullum crimen sine lege, więc wykroczeń może być mniej niż naruszeń zasad.
I podkreślę: gość opisany w artykule nie uprawia łowiectwa podwodnego (poprawiłem z "to nie łowca podwodny")!connan1973 - 24-11-2013, 10:03 Nurosław racja punkt widzenia zależy od kąta patrzenia. Dla zakładu pogrzebowego jeden uuj jak trafi im się nieboszczyk który zszedł ze starości czy został rozjechany przez pociąg.
Tyle że tu chodzi o radochę z podziwiania przyrody a jeśli się ją będzie traktować z wyższością i pogardą to za niedługo nie będzie się czym zachwycać i pozostaną filmy Bartka Lukasika na przykład bo wszystko zostanie ogołocone z najlepszego. A ci co polują ze sprzętem powietrznym są skubańcami jak i ci wędkarze co używają echosond,zaęt i chemii by oszukać rybę. Szlachetność wędkowania dla mnie polega na użyciu rosówki własnoręcznie gdzieś wykopanej saperkąNuroslaw - 24-11-2013, 10:29 Najpierw wrzuciłeś że uczciwe jest wędkarstwo a teraz różnicujesz na lepsze i gorsze?
Cytat:
bo wszystko zostanie ogołocone z najlepszego
hm, ale czy to wina łowcy czy naszego ogólnego podejścia? Biali ludzie nie znają umiaru. Wędkarze też polują na największe. Łowcy polują tylko tam, gdzie jest jakaś widoczność. Wędkarz, także w mętnych wodach (ponad 70% wód polskich ?).
Kiedyś mówiono że w oceanach są nieprzebrane ilości ryb. Dziś trawlery z sieciami po 40 km, dowiodły że to nie prawda. Dla połowu tuńczyka ginie wiele innych ryb których nawet nie jemy. Łowcy przy tym to pikuś.
Dlaczego więc nie widzisz w szlachetności wprawionych łowców, którzy nie walą do wszystkiego i potrafią docenić sztuki szczególne, osobniki zaprzyjaźnione i nie walą do łatwego celu. Tu szlachetności nie widzisz?
Dla mnie wędkarstwo to gość w kaloszach zostawiający śmieci na brzegu, zabierający całe mnóstwo uklejek, okonków i innych nie wymiarowych ryb, które potem rzuci kotom, bo nie chce się mu ich czyścić ani coś z nimi robić. Nie wspomnę o zawalonym dnie gnijącym makaronem, kukurydzą i innymi "paszami". To jest szlachetne?
Jak widzisz, szlachetność to nie forma, metoda połowu tylko osobnicza cecha.
A nie widzisz w tym swojego egoizmu ,niestosowności zachowania, że Ja Łowca płacę za rybę a dokładnie za sama możliwość polowania (nie jest to równoznaczne z ilością pozyskanych ryb), a Ty za darmo ją oglądasz? To jest fair, że dla Twojego widzimisię i chęci oglądania inny nie może robić tego co lubi? Bo Ty chcesz widzieć? A wiesz, że ten sam łowca też chce je widzieć bo to oznacza że jest na co polować? Przy umiejętnej gospodarce rybą w akwenie da się pogodzić to wszystko razem. Ale to trzeba chcieć, a nie tylko się wzajemnie zwalczać i swoje niepowodzenia zwalać na innych.Scaner - 24-11-2013, 12:48
Nuroslaw napisał/a:
Dlaczego więc nie widzisz w szlachetności wprawionych łowców, którzy nie walą do wszystkiego i potrafią docenić sztuki szczególne, osobniki zaprzyjaźnione i nie walą do łatwego celu. Tu szlachetności nie widzisz?
Coś ci się pomieszało, w tym co piszesz jest tyle szlachetności co w sprawnym wyborze najładniejszej prostytutki w burdelu.
Strzelasz do ryb? Ok to jedna z aktywności rekreacyjnych nie ma w tym nic złego bo ma zerowy wpływ na środowisko naturalne. Daje też możliwość pobawienia się w prawdziwe polowanie biedniejszej części społeczeństwa. Ale po co dorabiasz do tego pokręconą ideologię?Nuroslaw - 24-11-2013, 13:24 Hm, uważam, że wykazuje tu wiele szlachetności, gdy nie zabieram najlepszej prostytutki do domu na zawsze, tylko zostawiam ją w tym miejscu dostępnym dla wszystkich. A na wyrwanie laski "na zawsze" idę w inne miejsce.
Ale taki np. Sułtan, ma najlepsze kur...y dla siebie connan1973 - 24-11-2013, 16:33
Nuroslaw napisał/a:
tylko zostawiam ją w tym miejscu dostępnym dla wszystkich
Nie chciałbym się czepiać słówek ale czy jak upolujesz rybę to potem zostawiasz dla kogoś ?
No i skąd wiesz czy właśnie nie upolowałeś ostatniego samca ?
Nuroslaw napisał/a:
Dlaczego więc nie widzisz w szlachetności wprawionych łowców, którzy nie walą do wszystkiego i potrafią docenić sztuki szczególne, osobniki zaprzyjaźnione i nie walą do łatwego celu. Tu szlachetności nie widzisz?
A jak to Ty rozpoznajesz? Jak Ci podpłynie byś go (np szczupaczka) za uszkiem posmyrał to zostawiasz a jak zaczyna spier&#@$ to grzejesz do niego z kuszy ? Oczekujesz że rybka Ci OK pokaże?
Nuroslaw napisał/a:
Dla mnie wędkarstwo to gość w kaloszach zostawiający śmieci na brzegu, zabierający całe mnóstwo uklejek, okonków i innych nie wymiarowych ryb, które potem rzuci kotom, bo nie chce się mu ich czyścić ani coś z nimi robić. Nie wspomnę o zawalonym dnie gnijącym makaronem, kukurydzą i innymi "paszami". To jest szlachetne?
Tu się z Tobą zgodzę. Widziałem u siebie na Krukach masę śmieci zostawionych przez wędkarzy. Nawet o tym z nimi rozmawiałem i wiesz , o dziwo nikt się do tego syfu nie przyznaje. A dlaczego? Bo tak naprawdę wyznają zasadę że jak coś jest wszystkich to tak na prawdę ...nikogo więc nikt się nie poczuwa by nawet po koledze sprzątnąć (a dam sobie uuja uciąć że jeden z drugim wie kto przed godziną w tym miejscu siedział i kto syf zostawił) . Tylko że się nie rzucą na siebie wzajemnie skoro większość ze sobą nie jedną flaszkę obaliło. Najlepiej więc im najwygodniej zwalać na nas nurasów (którzy sprzątają te śmieci jak mają do czego - a przeważnie mają) skoro widzą jak my ten ich syf wyciągamy z wody - oczywiście wtedy oni nam przypisują śmiecenie.Także jak napisałeś , sposób widzenia zależny od kąta patrzenia.
Nuroslaw napisał/a:
Kiedyś mówiono że w oceanach są nieprzebrane ilości ryb. Dziś trawlery z sieciami po 40 km, dowiodły że to nie prawda. Dla połowu tuńczyka ginie wiele innych ryb których nawet nie jemy. Łowcy przy tym to pikuś.
Czyli wychodzi że i Ty wyznajesz zasadę "skora ktoś tu nasrał na wycieraczkę to i ja też mogę". Czy usprawiedliwianie się przed sobą swojego czynu błędem innych jest zgodne z sumieniem?
Nuroslaw napisał/a:
A nie widzisz w tym swojego egoizmu ,niestosowności zachowania, że Ja Łowca płacę za rybę a dokładnie za sama możliwość polowania (nie jest to równoznaczne z ilością pozyskanych ryb), a Ty za darmo ją oglądasz?
No i trafiłeś kulą w płot. Ja należę do WOPR więc raz do roku płacę składkę. Płacę , oglądam i przy tym nic nie zabieram (poza śmieciami kogoś samemu nic nie zostawiając). Ty traktujesz przyrodę jak supermarket. Płacisz to bierzesz. Czy to jest OK ?Nuroslaw - 24-11-2013, 16:46
connan1973 napisał/a:
Nuroslaw napisał/a:
tylko zostawiam ją w tym miejscu dostępnym dla wszystkich
Nie chciałbym się czepiać słówek ale czy jak upolujesz rybę to potem zostawiasz dla kogoś ?
jak płynę ogladam i nie strzelam, to tak.
Cytat:
No i skąd wiesz czy właśnie nie upolowałeś ostatniego samca ?
Obowiązek zapewnienia odpowiedniej puli genetycznej jest po stronie osoby której płacę za możliwość łowienia czy polowania.
Cytat:
A jak to Ty rozpoznajesz? Jak Ci podpłynie byś go (np szczupaczka) za uszkiem posmyrał to zostawiasz a jak zaczyna spier&#@$ to grzejesz do niego z kuszy ? Oczekujesz że rybka Ci OK pokaże?
Bo nie strzela się w miejscach "turystycznych nurkowo". Tylko wiedz, że wędkarza to nie obchodzi, Oni w ogóle nie lubią nurków więc tym się nie przejmują.
Np. wiedząc skąd są np. jesiotry na Płotkach, nie strzela się do ryb, których populacja nie jest przeznaczona do połowu.
Cytat:
Czyli wychodzi że i Ty wyznajesz zasadę "skora ktoś tu nasrał na wycieraczkę to i ja też mogę". Czy usprawiedliwianie się przed sobą swojego czynu błędem innych jest zgodne z sumieniem?
Nie, wyznaję zasadę, ze każdy kto żyje sra. Trzeba tylko wiedzieć gdzie i jak.
A poza tym, chcesz powiedzieć że w życiu nie zjadłeś śledzia, karpia czy innego zwierzęcia ? Nie zamydlaj oczu.
Cytat:
No i trafiłeś kulą w płot. Ja należę do WOPR więc raz do roku płacę składkę.
Czy Ty masz pojęcie komu i za co płacisz oraz gdzie ? Pomroczność jasna Cię dopadła?
connan1973 - 24-11-2013, 17:13
Nuroslaw napisał/a:
Obowiązek zapewnienia odpowiedniej puli genetycznej jest po stronie osoby której płacę za możliwość łowienia czy polowania.
Zapewne ten obowiązek zwalnia Cię od pomyślenia o innych użytkownikach akwenu którzy lubią popatrzeć i cyknąć fotkę.
Nuroslaw napisał/a:
A poza tym, chcesz powiedzieć że w życiu nie zjadłeś śledzia, karpia czy innego zwierzęcia ? Nie zamydlaj oczu.
O mój Boże! I teraz mam poczuć się do zbrodni i przyznać Ci rację po całości?
No niestety nie , bo wracając do przedmiotu dyskusji to ustrzelenie dorodnego i możliwe że jedynego okazu w zbiorniku pokazujesz że masz w (_Y_) i tych nurasów co nurkując oglądają i ewentualnie "strzelają" fotki i tych wędkarzy którzy już go nie złowią. Zapominasz jednak o najważniejszym - o przyrodzie. No tak . Zasłaniasz się że inni łowią , że Ty płacisz i wogóle że się czepiam skoro Ty taki porządny jesteś (według siebie).
Taka sytuacja : nurkujesz , widzisz przed sobą okaz który rósł sobie 5-6 lat unikając forteli wędkarzy , to Ty go w nagrodę bach! z kuszy. Może postaw się w jego położenie co?
Jak nie rozumiesz to Ci jeszcze zobrazuję na takiej sytuacji : Starasz się o względy na prawdę fajnej kobiety. No wiesz : cycek , tyłeczek , figura - czyli to o co chodzi każdemu facetowi (oczywiście pewnie tu się przypniesz do charakteru - więc niech będzie IDEALNY). No i starasz się te 5 lat. Flirtujesz , zapraszasz na kolację ,do kina. Jednym słowem :podoba Ci się jak cholera. Oczywiście panienka wszystko robi by korzystać a "nie dać" Tobie co Cię doprowadza do wściekłości. I nagle poznaje Twojego kolegę. Zakochuje się w nim mimo ze on nie odwzajemnia tego jak Ty się o nią starając. I po tygodniu lądują w łóżku.
I co? Ty zakochany , rozpacz , 5 lat starań w (_Y_) a twój kolega ma to nawet palcem (poza tym 21) nie ruszając. Wtedy mógłbym Ci powiedzieć : spokojnie , stary! Takich kobiet są miliony. W ciągu następnych 5 lat poznasz nie jedną taką . Spokojnie.
To mniej więcej pokazanie sytuacji o jaką chodzi tym co nurkują nie pozbawiając ekosystemu jednej na prawdę ładnej sztuki.
Nuroslaw napisał/a:
Kiedyś mówiono że w oceanach są nieprzebrane ilości ryb. Dziś trawlery z sieciami po 40 km, dowiodły że to nie prawda. Dla połowu tuńczyka ginie wiele innych ryb których nawet nie jemy. Łowcy przy tym to pikuś.
Starając się o pozwolenie polowania z kuszą na Zakrzówku zapewne tą teorię/ideologię ładnie ujmiesz w podaniu o pozwolenie?
Nuroslaw napisał/a:
Cytat:
No i trafiłeś kulą w płot. Ja należę do WOPR więc raz do roku płacę składkę.
Czy Ty masz pojęcie komu i za co płacisz oraz gdzie ? Pomroczność jasna Cię dopadła?
A co mnie obchodzi gdzie? Płacę za możliwość wejścia do wody bez możliwości łowienia (co mnie nie interesuje). Nie naruszam ani żadnych zakazów , ani ekosystemu , lubią mnie wszyscy i na dodatek pomagam przyrodzie zbierając śmieci po człowieku.Nuroslaw - 24-11-2013, 18:23
connan1973 napisał/a:
Nuroslaw napisał/a:
Obowiązek zapewnienia odpowiedniej puli genetycznej jest po stronie osoby której płacę za możliwość łowienia czy polowania.
Zapewne ten obowiązek zwalnia Cię od pomyślenia o innych użytkownikach akwenu którzy lubią popatrzeć i cyknąć fotkę.
oczywiście. Właścieciela jeziora tez nie obchodzisz. Jak będzie chciał, to pociągnie siecią i sprzeda ryby.
Cytat:
i tych nurasów co nurkując oglądają i ewentualnie "strzelają" fotki i tych wędkarzy którzy już go nie złowią. Zapominasz jednak o najważniejszym - o przyrodzie. No tak . Zasłaniasz się że inni łowią , że Ty płacisz i wogóle że się czepiam skoro Ty taki porządny jesteś (według siebie).
Tak to działa, zanim go wyciągnąłem, to już go kupiłem. Niestety to tak działa, life is brutal. Może jak zaczniesz płacic za oglądanie ryb pod wodą, będziesz miał prawo krzyczeć, ze ktoś CI zdmuchnął rybkę z widoku. A gospodarz powie - On tj. Łowca zapłacił więcej
Cytat:
Jak nie rozumiesz to Ci jeszcze zobrazuję na takiej sytuacji : Starasz się o względy na prawdę fajnej kobiety. No wiesz : cycek , tyłeczek , figura - cz.... I nagle poznaje Twojego kolegę. Zakochuje się w nim mimo ze on nie odwzajemnia tego jak Ty się o nią starając. I po tygodniu lądują w łóżku.
I co? Ty zakochany , rozpacz , 5 lat starań w (_Y_) a twój kolega ma to nawet palcem (poza tym 21) nie ruszając. Wtedy mógłbym Ci powiedzieć : spokojnie , stary! Takich kobiet są miliony. W ciągu następnych 5 lat poznasz nie jedną taką . Spokojnie.
Przykład doskonały. No i co mogę że ktoś jest dupa. Ślub z nią brał? Czy tylko liczył że tak będzie? Nie, no sorry, głupi byłbym, gdybym przejmował się gościem który łaził za laską tyle lat, a laska i tak miała go gdzieś.
Cytat:
Starając się o pozwolenie polowania z kuszą na Zakrzówku zapewne tą teorię/ideologię ładnie ujmiesz w podaniu o pozwolenie?
Liczy się efekt końcowy - uzyskanie zezwolenia. przykład jw też tu pasuje.
Cytat:
Nuroslaw napisał/a:
Czy Ty masz pojęcie komu i za co płacisz oraz gdzie ? Pomroczność jasna Cię dopadła?
A co mnie obchodzi gdzie? Płacę za możliwość wejścia do wody bez możliwości łowienia (co mnie nie interesuje). Nie naruszam ani żadnych zakazów , ani ekosystemu , lubią mnie wszyscy i na dodatek pomagam przyrodzie zbierając śmieci po człowieku.
, sorry, ale nawet nie płacisz za możliwość wejścia do wody. Zwykłe korzystanie z wód skarbu państwa jest darmowe w Polsce. To że widzisz tam ryby, to tylko przypadek, rzecz wtórna. A składka WOPR dotyczy czego innego. NIe przypisuj sobie praw, których nie masz - np. oglądanie ryb. Korzystając z prawa, swobodnego pływania bez zezwoleń, korzystam w celu zwiadu w nowym terenie, czy warto wykupić zezwolenia i na ten akwen.
To może będziemy mieli jeszcze żale do Górali, że przestali chodzić w kierpcach, z ciupagami i nie wypasają już owiec? Bo chodząc w góry, zawsze był taki piękny widok, na halach. To co, wzywamy Policję, jak Oni tak mogli zarzucić wypas łowiecek, bez zgody turystów podziwiających widoki? A jak teraz cyknąć fotkę z owcą, jak hale puste?filip - 24-11-2013, 21:26 dyskusja trochę przypomina starą lekturę z podstawówki ,,moralność pani Dulskiej,,
wychodzi na to że łowca to człowiek który morduje ryby gdy
tymczasem prawdziwy nuras pod wodą jest ekologiem tylko ogląda i podziwia ,a wieczorem
zamawia w knajpie strzępiela z grilla [bardzo dobry pod winko ] i wspomina wszystkie
fajne ryby które spotkał.
nie bardzo rozumiem co masz na myśli Scaner,jak poluje zamożniejsza cześć społeczeństwa ?
ps.
strzępiela sam griluję ,w knajpie trochę za drogi Scaner - 25-11-2013, 05:05
filip napisał/a:
nie bardzo rozumiem co masz na myśli Scaner,jak poluje zamożniejsza cześć społeczeństwa ?
ps.
strzępiela sam griluję ,w knajpie trochę za drogi
No poluje, nie łowi.WW - 25-11-2013, 09:19
piotrkw napisał/a:
Natomiast podwodny łowca powinien uszanować decyzję właściciela , czy zarządcy akwenu który nie życzy sobie polowań z kuszą .
O ile się nie mylę, to Kraken nie jest ani właścicielem, ani zarządcą Zakrzówka?
Dlaczego płetwonurkowie uzurpują sobie prawo do decydowania, co wolno a czego nie wolno robić na Zakrzówku?
Jeśli ktoś uzyska zgodę na polowanie, to zlinczujecie go?connan1973 - 25-11-2013, 09:31 To mi powiedzcie czy jeśli nie bedzie w Zakrzówku ani jednej ryby to czy zgodnie zapłacicie za wejście na obiekt w CN Kraken czy uznacie że dzięki jakiemuś sk@#$% który wszystkich miał w (_Y_) nie ma już co oglądać?WW - 25-11-2013, 09:46 Dlaczego uważasz, że właściciel Zakrzówka będzie działał przeciwko sobie?Nuroslaw - 25-11-2013, 09:53 Ja na Zakrzówek jeździłem dla czystej wody. Kiedyś nie było tam ryb a i tak wszyscy jeździli, więc jeździć będą dalej. Byle i kible, powietrze we flaszkach i woda była czysta. jaros4 - 25-11-2013, 10:20 I tu sie klania moi mili,nasza polskie kalekie pojmowanie roli spoleczenstwa obywatelskiego.Myslicie ze jak za cos placicie to bedziecie mieli.
Ja jednak,w ramach obywatelskiego sprzeciwu wlasnie,zapoluje na nuroslawa,jak go spotkam na Z.z kusza w garsci. i Was goroco do tego zachecam.Nie ma dla mnie znaczenia czy za cos komus zaplacil,czy nie.
P.s. Czy moze ostatnio napotkal ktos tam te slawne jesiotry?piotrkw - 25-11-2013, 10:52
WW napisał/a:
O ile się nie mylę, to Kraken nie jest ani właścicielem, ani zarządcą Zakrzówka?
Nie wiem jaki jest status Krakena wobec Zakrzówka . Pisałem ogólnie o zbiornikach wodnych posiadających właściciela- zarządcę , czy to państwowego czy prywatnego.
Pozdrawiam PiotrScaner - 25-11-2013, 10:55
jaros4 napisał/a:
P.s. Czy moze ostatnio napotkal ktos tam te slawne jesiotry?
Są, spotkałem na drodze w okolicach samolotu. Były na tyle ufne że Nurosław spokojnie mógłby stoczyć z nimi szlachetną walkę zakończoną egzekucją z przystawienia kuszy do ich łbów ... Byłby prawie jak myśliwy Nuroslaw - 25-11-2013, 11:07
jaros4 napisał/a:
Was goroco do tego zachecam.Nie ma dla mnie znaczenia czy za cos komus zaplacil,czy nie.
namawianie do przestępstwa jest karalne, kolego. I bacz, byś podczas polowania nie stał się ofiarą. nuras5 - 25-11-2013, 11:11
piotrkw napisał/a:
Pisałem ogólnie o zbiornikach wodnych posiadających właściciela- zarządcę , czy to państwowego czy prywatnego.
Nie mylcie praw zarządcy i właściciela. Zarządca podlega prawu wodnemu, właściciel może robić i wyznaczać zasady jakie chce.Nuroslaw - 25-11-2013, 11:40
nuras5 napisał/a:
Nie mylcie praw zarządcy i właściciela. Zarządca podlega prawu wodnemu, właściciel może robić i wyznaczać zasady jakie chce.
Co chce, ale nie w sprzeczności z przepisami prawa w Polsce.connan1973 - 25-11-2013, 12:06
Nuroslaw napisał/a:
jaros4 napisał/a:
Was goroco do tego zachecam.Nie ma dla mnie znaczenia czy za cos komus zaplacil,czy nie.
namawianie do przestępstwa jest karalne, kolego. I bacz, byś podczas polowania nie stał się ofiarą.
No to może chociaż porzucanie sobie kamyczkami z brzegu nie jest zakazane prawem ?
Do Jarosa nikt nie rzuca kamyczkami , no chyba że to są "miłośnicy wędkowania" u nas na Krukach którzy oczywiście mają pozwolenia na eksplorację zbiornika. Z tego co widzę Ty również Mu grozisz.
Nurosław - sam widzisz że jednak mimo tego co sądzisz nie zyskasz sympatii. Co innego gdy sobie zapolujesz do rybki której jest w zbiorniku (najlepiej w morzu niczym nie ograniczonym) pod dostatkiem, mówiąc zwięźlej kilkaset. A co innego strzelając z kuszy do jednego osobnika których jest może 5. Nie sądzę byś był na tyle ograniczony umysłowo by nie widzieć oczami wyobraźni pustego zbiornika , lub takiego w którym pływa 10 płotek i 5 okonków wielkości 15cm. Jak dla ,mnie to jest bardzo smutne , taki widok. I wybacz ale mnie by nie usprawiedliwiał papierek z pozwoleniem bo nie wiadomo czy ta osoba wydająca miała jakiekolwiek pojęcie co i po co wydaje (przeważnie biurwy dużo wiedzą ale rzadko na temat). Także apeluje do twojego rozsądku - poluj sobie ale tam gdzie faktycznie nie narobisz szkód.Nuroslaw - 25-11-2013, 12:17
connan1973 napisał/a:
Nuroslaw napisał/a:
jaros4 napisał/a:
Was goroco do tego zachecam.Nie ma dla mnie znaczenia czy za cos komus zaplacil,czy nie.
namawianie do przestępstwa jest karalne, kolego. I bacz, byś podczas polowania nie stał się ofiarą.
No to może chociaż porzucanie sobie kamyczkami z brzegu nie jest zakazane prawem ?
Kiedyś udowodniliśmy winę kilku wędkarzom, którzy obrzucali nas, zwykłych płetwonurków cegłami - bo uważali że każdy nurek=kłusownik który wybiera im najlepsze ryby. Jednak stworzenie zagrożenia było realne i wcale nie tak trudne do udowodnienia.
Zwróć uwagę, iż pragniesz mieć wpływ ze względu na swój egoizm. Podobnie wędkarze zarzucają motorowodniakom że nie mogą pływać po jeziorze, bo im płoszą ryby. Ba, przeganiają nawet kajakarzy "ze swego jeziora".
Cytat:
I wybacz ale mnie by nie usprawiedliwiał papierek z pozwoleniem bo nie wiadomo czy ta osoba wydająca miała jakiekolwiek pojęcie co i po co wydaje (przeważnie biurwy dużo wiedzą ale rzadko na temat). Także apeluje do twojego rozsądku - poluj sobie ale tam gdzie faktycznie nie narobisz szkód.
Sorry, ale jeśli pojawię się na Zakrzówku, to po to by polować i utrzeć nosa przeciwnikom w świetle prawa. Więc odpowiednio się przygotuję. A co do biurowego - On często nie podejmuje decyzji wg uznania, a wg przepisu - bo tak musi, bo tak wyroki sądów ich do tego zmuszają. Nie zdrowy rozsądek a przepis wygrywa.
Módl się więc, by nikt nie uznał, że na tym zbiorniku prowadzi się gospodarkę rybacką i nie sprzedawał zezwoleń na amatorski połów ryb. Bo o ile osoba prywatna może jeszcze rozgraniczać wędkarzom tak, łowcom nie, to Skarb Państwa 9czyli RZGW), po wpłaceniu opłaty za AMATORSKI POŁÓW RYB nie ma prawa dokonywać podziału i już z automatu masz zezwolenie na tego rodzaju połów. Przerabiałem to już na kilku zbiornikach.connan1973 - 25-11-2013, 12:32
Nuroslaw napisał/a:
Zwróć uwagę, iż pragniesz mieć wpływ ze względu na swój egoizm.
Czyli już wiadomo : wszyscy dookoła to egoiści , za wyjątkiem Nurosława któremu winni wszyscy egoiści postawić pomnik. Za co ano za to :
Nuroslaw napisał/a:
Sorry, ale jeśli pojawię się na Zakrzówku, to po to by polować i utrzeć nosa przeciwnikom w świetle prawa. Więc odpowiednio się przygotuję.
No to chyba należy się spodziewać że wszystkie ryby dla swojej przyjemności (czyt. utrzeć nosa przeciwnikom) wybijesz bo uznasz że nie oswojone (po czym poznasz można poczytać wyżej). Odpowiednio się przygotujesz czyli zapewne zadbasz by twój jakże heroiczny czyn (w końcu jako jedyny w świetle prawa , no prawdziwy heros z tego Nurosława) zabłysnął na łamach jakiejś gazety lub nawet w TV Cię pokazali jak to bohaterski Nurosław oswabadza Zakrzówek z jarzma ucisku ryb które jak wiadomo ani się bronić nie mają jak ani głosu nie mają. No jednym słowem jakie to wielkie szczęście że Ciebie mamy! Bez Twojego jakże patriotycznego patrzenia Polska padnie skoro dookoła Ciebie same zbóje , uuje i w ogóle złoczyńcy dybjący tylko wyłącznie na Twoje życie.
Posumujmy :
chcesz zapolować samodzielnie mając w (_Y_) wszystkich a mimo tego siebie nie nazwiesz egoistą bo przecież będziesz miał pozwolenie. Zgadza się ?Nuroslaw - 25-11-2013, 12:37 Coś krzywo myślisz. Jeśli zarzucasz łowcom egoizm, że nie uwzględniają innych użytkowników, ja wskazuję że inni użytkownicy z podobnych egoistycznych pobudek do sprawy podchodzą.
Dlaczego mam się różnić?
Cytat:
No to chyba należy się spodziewać że wszystkie ryby dla swojej przyjemności wybijesz
Ależ nie, ja pomnik po sobie zostawię. Połowę pokaleczę i wypuszczę. Taki catch & release.connan1973 - 25-11-2013, 12:49
Nuroslaw napisał/a:
Coś krzywo myślisz. Jeśli zarzucasz łowcom egoizm,
Nie wszystkim łowcom bo tylko Tobie. Tacy jak Ty mający w odwłoku resztę ludzi mają mentalność Żyrynowskiego (rzucającego w małpy w ZOO kamieniami - a co? nigdzie nie było to zabronione więc dozwolone a skoro on zapłacił za bilet to miał prawo się dobrze bawić) , uważają że pozbawienie życia jednego ,jak nie jedynego w zbiorniku osobnika który w tak małym zbiorniku jest oswojony (a wykażesz że nie jest?) jest równie szlachetne co strzelanie z kuszy do ławicy setek podobnych osobników.
Mówiąc szczerze to ja Ci współczuję.
Żadnym papierkiem nie zakryjesz swojego egoizmu. Będzie wystawał jak za duża koszula.Nuroslaw - 25-11-2013, 13:01 Ależ ja się nie wstydzę swojego zdrowego egoizmu i nie ubieram go w obce piórka.WW - 25-11-2013, 13:55
connan1973 napisał/a:
małym zbiorniku jest oswojony (a wykażesz że nie jest?)
A jak zamierzasz wykazać, że jest oswojony?connan1973 - 25-11-2013, 14:23 Do pewnej granicy mierzonej w metrach nie ucieka. Powiedzmy niech będzie to 10m. OK?WW - 25-11-2013, 15:24 Musze Cie rozczarować.
Do wielu dzikich (!) szczupaków podszedłem znacznie bliżej. Linka w mojej kuszy ma tylko 2 m.jaros4 - 25-11-2013, 15:33 Ależ nie, ja pomnik po sobie zostawię. Połowę pokaleczę i wypuszczę. Taki catch & release.[/quote]
Chlopie czy ty sie wsciekles?ptja - 25-11-2013, 15:52
connan1973 napisał/a:
Do pewnej granicy mierzonej w metrach nie ucieka. Powiedzmy niech będzie to 10m. OK?
WW napisał/a:
Musze Cie rozczarować.
Do wielu dzikich (!) szczupaków podszedłem znacznie bliżej. Linka w mojej kuszy ma tylko 2 m.
ja bez kuszy (wiem, łatwiej) też znacznie bliżej podchodziłem ryby, a łowca ze mnie słaby jeszcze (szczupak w jeziorze, a ja w ABC).
10m to słabe kryterium, szczególnie wobec szczupaków.connan1973 - 25-11-2013, 16:56 One (szczupaki) zapewne są innego zdania.
Dla was łowców zupełnie nie ma radochy jeśli sobie obejrzycie tylko? Musi zaraz to być trofeum? Powtarzam , nie mam nic do Was jeśli chcecie jedną z setki ale gdy w zbiorniku jest kilka okazów do oglądania to dla mnie nie jesteście łowcami. To tak jakbym wszedł do galerii z obrazami i chciał wyjść z jednym z obrazów bo : ja zapłaciłem za bilet , przez to mam pozwolenie na oglądanie to więc chcę sobie dooglądać obraz u siebie w domu (prawo nie zabrania trzymać u siebie na ścianie obrazów).Nuroslaw - 25-11-2013, 17:09 a co powiesz, jak oglądanie jest gratis, a kupujesz obrazy i możesz zabrać tyle ile uniesiesz?
Wejście do wody mamy wszyscy gratis. Dopiero polowanie/wyciągniecie ryby jest płatne.
radocha jest kiedy i oglądasz i kiedy strzelisz. Do przeciętniaków ok 3-4kg nawet się już nie strzela, bo szczupak jest za łatwą zdobyczą. Zabawa się zaczyna dopiero z 15-25kg tołpyga czy 40 kg sumem.
Wędkarz też wyciąga i mało który rezygnuje z trofeum - dlaczego ich nie atakuje tak brać nurkowa? No jakim prawem Oni łowią ryby. Myślisz że przeciętny łowca, ryb wyciąga więcej niż taki wędkarz ? Zdziwiłbyś się, ile godzin pod wodą muszę spędzić by znaleźć te sztuki które mnie interesują.WW - 25-11-2013, 17:31
connan1973 napisał/a:
One (szczupaki) zapewne są innego zdania..
Od kiedy szczupaki mają zdanie?
To mi wygląda na demagogie typu "dziecka nienarodzonego".connan1973 - 25-11-2013, 18:35
WW napisał/a:
connan1973 napisał/a:
One (szczupaki) zapewne są innego zdania..
Od kiedy szczupaki mają zdanie?
{...}.
Od momentu gdy człowiek straci rozum i umiar.
Ciekawe czy byłbyś taki chojrak gdyby chodziło o 3 metrowego rekina ?
On też ryba i głosu nie ma.Nuroslaw - 25-11-2013, 18:37 Pewnie byłby dużo bardziej odważny, niż Ty bez kuszy connan1973 - 25-11-2013, 18:41
Nuroslaw napisał/a:
Pewnie byłby dużo bardziej odważny, niż Ty bez kuszy
Rekin ? bruner - 25-11-2013, 18:42 Tak sobie myślę, że zamiast krytykować uprawianie łowiectwa podwodnego w zgodzie z przepisami i z zachowaniem etyki łowieckiej (bo taka jest, podobnie jak etyka wędkarska) założylibyście na forum dział, np. walka z kłusownictwem' i tępili takie przypadki spod latarni jak ten:
Znacznie więcej ryb byście w ten sposób uratowali, które można oglądać pod wodą, pomijając inne korzyści, jak choćby poprawienie wizerunku nurków 'butlowych' wśród wędkarzy.
Przecież tam moglibyście wrzucać filmy z tym co Was bulwersuje pod wodą, a zamiast robić to w dziale łowiectwo podwodne, co wielu nie pasuje przecież, odbywało by się to w dziale walka z kłusownictwem ... Nazwa jak najbardziej na miejscuptja - 25-11-2013, 19:09
connan1973 napisał/a:
Dla was łowców zupełnie nie ma radochy jeśli sobie obejrzycie tylko?
oczywiście, że jest! Filmik, który podrzuciłem (i inne na "moim" YT) nie jest z polowań.
Na nurkowiskach nigdy nie miałem zamiaru polować (i nie polowałem).
Lubię free i pływanie bez sprzętu, a polowanie jest pewnego rodzaju "bonusem" do tej ogólnej "radochy" z obcowania z wodą.
[ Dodano: 25-11-2013, 19:17 ]
connan1973 napisał/a:
Ciekawe czy byłbyś taki chojrak gdyby chodziło o 3 metrowego rekina ?
ja nie, ale jednego znam. Jak będziesz w Łodzi, to zajrzyj do Ryśka Gałacha i pooglądaj fotki na ścianie...
I jeszcze jeden przykład (kliknięcie prowadzi do artykułu):
connan1973 - 25-11-2013, 19:22 No ja się z Tobą zgodzę tylko czy widzisz subtelną różnicę między upolowaniem jednej ryby spośród kilkuset takich samych (wielkością) a jednej z kilku w danym akwenie?
Skąd wiadomo że ich jest kilka? Większość ryb posiada swoiste cechy które umożliwiają identyfikację , np. uszkodzenie płetw , barwy , czy nawet upodobania do żerowania w tych samych miejscach. Mnie jako nurkującemu a nie polującemu miło jest zobaczyć "starych znajomych" , których nie ma w takiej ilości by się pomylić.
A tak patrząc na zdjęcie i ten artykuł (pi razy drzwi czytany bo nie jestem asior z angielskiego)
No nie... bohater! Uratował kolegę/kolegów przed rekinem.
Tak to jest jak się nie szanuje przyrody i włazi tam gdzie nie powinno. Ten rekin tam jest bo... jest u siebie. Został upolowany bo to była ostateczność inaczej kilku kolesi którzy zamienili rozum na pozwolenia na strzelanie z kusz byłoby mówiąc delikatnie obiadem dla rekina.
Ale jakoś ja nie widzę w tym kolesiu bohatera. Ale za to głupotę ludzką bo bez znajomości przyrody wpiepszyli się na terytorium tego rekina. Koleś prostu wykazał się ostateczną odwagą. Ale żaden z niego bohater. W moim postrzeganiu.
To tak jakby kilku złodziei weszło Ci do mieszkania (czyli na Twoje terytorium) , natknęło się na Ciebie , a Ty uzbrojony w dubeltówę każesz im się grzecznie wynosić potencjalnie grożąc im śmiercią (broń palna). Po czym dostajesz kosę z boku od jednego i schodzisz jak ten rekin. To co ten koleś co pozbawił Cię życia to bohater bo uratował swoich kolesi przed odstrzałem (zasłużonym) ?
ptja napisał/a:
Jak będziesz w Łodzi, to zajrzyj do Ryśka Gałacha i pooglądaj fotki na ścianie...
A jaka ulica? Targowa ?
W tym roku będzie ciężko że powiem niemożliwie ale w 2014 pewnie coś wykombinuję i bryknę do rodzinki (też jestem z Łodzi)ptja - 25-11-2013, 19:46 Connan: ja jednak nie stawiałbym znaku równości między zwierzętami a ludźmi.
Postawiłeś pytanie "Ciekawe czy byłbyś taki chojrak gdyby chodziło o 3 metrowego rekina ?", więc podałem przykład dwóch chojraków: jeden upolował, a drugi obronił kolegę. Nie staram się do tego dorabiać żadnej ideologii, a jedynie widzę w tym przejaw wyższości naszego gatunku nad innymi (choć nie zapominam o jego wadach).jaros4 - 25-11-2013, 19:47 Nikt tu nic nie ma do lowcow podwodnych,tym bardziej ze Ci zdaja sie kierowac przepisami i swoistym "kodeksem"postepowania,co widac chocby na filmach Brunera.Cala burza rozpetala sie po ogloszeniu gotowosci kolegi N do polowania w naszym Zakrzowku,gdzie jak wiemy ryba jest szczegolnie latwa zdobycza,no i jest jej niewiele.Raz do roku sam do domu cos przyniose,i nie widze w tym nic zlego.Ten kto nurkuje free i z butlami widzi roznice w zachowaniu sie ryb,np.karpia czy karasia, sprzetowiec nawet ich nie zobaczy,bo te gatunki sa szczegolnie wrazliwe na halas pracujacych automatow.W nocy ryba spi i mozna na nia polowac nawet z widelcem.Zadna radocha,chyba ze ktos prowadzi smazalnie.
Tak wiec polujcie tam gdzie mozna i pozwala zdrowy rozsadek,a nurkowiska zostawcie innym.howgh.connan1973 - 25-11-2013, 20:12 Tak , zgodzę się. Wszystko przez tą deklarację Pana N odnośnie Zakrzówka. Mnie martwi że niektórzy robią coś na przekór innym nie zważając na konsekwencje.A chyba człowiek jako istota mniemająca się wyższą inteligencją nad zwierzętami powinna zważać na konsekwencje i umieć je przewidywać. Inaczej jesteśmy pod nimi ewolucyjnie. No tak. Zwierzęta mają instynkty sterowane przez przyrodę i nie polują dla radochy tylko by przeżyć.
Cytat:
Connan: ja jednak nie stawiałbym znaku równości między zwierzętami a ludźmi.
Wiem. Ja nie stawiam bo obraziłbym tym zwierzęta.
Powtórzę raz jeszcze , nie mam nic do łowców o ile oni kierują się rozsądkiem i jakimś ich kodeksem (o którym wspomniał kolega Jaros4) , a nie tylko pozwoleniami by sobie poużywać mając innych w odwłoku.
Ptja - bez urazy ale to człowiek powinien rozumieć przyrodę skoro jest ponad nią. A co za tym idzie nie szkodzić jej (a przy tym i sobie) . Czy tak jest ?Nuroslaw - 25-11-2013, 20:15
connan1973 napisał/a:
Tzwierzętami powinna zważać na konsekwencje i umieć je przewidywać.
O jakich konsekwencjach piszesz? Wpuścili jesiotry? Wpuści się i szczupaki.kraken - 25-11-2013, 20:20
Cytat:
Tak sobie myślę, że zamiast krytykować uprawianie łowiectwa podwodnego w zgodzie z przepisami i z zachowaniem etyki łowieckiej (bo taka jest, podobnie jak etyka wędkarska) założylibyście na forum dział, np. walka z kłusownictwem' i tępili
Cytat:
Nikt tu nic nie ma do lowcow podwodnych
Nieprawda, ja mam coś do łowców tak samo kłusujących jak i tych nie kłusujących. Z etycznego punktu widzenia jedni i drudzy mi się nie podobają. Kłusujący bo kłusują a ci co robią to zgodnie z prawem z etycznego punktu widzenia mi się nie podobają.
Zresztą na Zakrzówku każdy jest kłusownikiem ponieważ zabraniamy tam polować. A jak ktoś się chce przekonać czy mamy prawo zabraniać to niech wyjdzie przy mnie z zastrzeloną rybą to się przekona czy policja i inne oficjalne czynniki podzielą jego czy naszą opinię. Zapraszam.
MSCconnan1973 - 25-11-2013, 20:27
Nuroslaw napisał/a:
O jakich konsekwencjach piszesz? Wpuścili jesiotry? Wpuści się i szczupaki.
Samo się nie wpuści. Ktoś musi to zrobić.
Pokazałeś wyżej że Ciebie to nie dotyczy. Ty masz pozwolenia i prawo wyżej niż rozsądek
Nuroslaw napisał/a:
Obowiązek zapewnienia odpowiedniej puli genetycznej jest po stronie osoby której płacę za możliwość łowienia czy polowania.
Kraken , Brawo!
Ja to bym proponował jakieś zawody dla łowców czy freediverów na Zakrzówku. W różnych miejscach tabliczki z rybami (zdjęcia) z opisem w kg. Wygra ten kto największą ilość kg "złowi".
Ryby zachowają życie a frajda będzie.Nuroslaw - 25-11-2013, 20:36 Conan, pewne ze samo się nie wpuści. Ale nie uważasz, że większym chamem jest nie ten co łowi, tylko ten co bierze kasę za połów i nie zarybia jezior należycie?
Wiele jezior straciło ryby nie przez wędkarzy czy łowców, ale właśnie gospodarkę rybacką a raczej złodziejską politykę na wodach dzierżawionych. Wiele gatunków potrzebuje jednak te 10 lat by osiagnąć odpowiednie wymiary.
rybaczyłem kiedyś, to wiem, ile ryby jest wyciągana sieciami.
Connan: ja jednak nie stawiałbym znaku równości między zwierzętami a ludźmi.
Wiem. Ja nie stawiam bo obraziłbym tym zwierzęta.
hmmm, a jednak posłużyłeś się analogią ze złodziejami?
connan1973 napisał/a:
Ptja - bez urazy ale to człowiek powinien rozumieć przyrodę skoro jest ponad nią. A co za tym idzie nie szkodzić jej (a przy tym i sobie) . Czy tak jest ?
tak jest. Ustrzelenie nawet wielu ryb przy pomocy kuszy nie szkodzi przyrodzie ani, mam nadzieję, nie szkodzi mi.
Jeśli za szkodzenie uznajesz zabijanie ryb w ogólności, to chyba swe żale powinieneś przenieść na fora wędkarskie, bo wędkarze łowią bez porównania więcej niż łowcy podwodni. Ewentualnie na fora marynarzy z kutrów rybackich...
Bo teraz to trochę tak, jakby nurków z pee-valve i w piankach winić za zanieczyszczenie polskich wód... connan1973 - 25-11-2013, 20:53
Nuroslaw napisał/a:
Conan, pewne ze samo się nie wpuści. Ale nie uważasz, że większym chamem jest nie ten co łowi, tylko ten co bierze kasę za połów i nie zarybia jezior należycie?
Wiele jezior straciło ryby nie przez wędkarzy czy łowców, ale właśnie gospodarkę rybacką a raczej złodziejską politykę na wodach dzierżawionych. Wiele gatunków potrzebuje jednak te 10 lat by osiagnąć odpowiednie wymiary.
rybaczyłem kiedyś, to wiem, ile ryby jest wyciągana sieciami.
Wreszcie gadasz z sensem.
Ale żaden z nas nie jest w stanie tego skontrolować , chyba że sam zacznie zarybiać . No chyba że to prawnie gdzieś zabronione
ptja napisał/a:
Ustrzelenie nawet wielu ryb przy pomocy kuszy nie szkodzi przyrodzie ani, mam nadzieję, nie szkodzi mi.
Chyba że to ostatni samiec w zbiorniku wodnym. A przy wyciąganiu np na Zakrzówku nie będzie obecny Kraken.
kraken napisał/a:
to niech wyjdzie przy mnie z zastrzeloną rybą to się przekona czy policja i inne oficjalne czynniki podzielą jego czy naszą opinię
Nuroslaw - 25-11-2013, 21:07
Cytat:
Chyba że to ostatni samiec w zbiorniku wodnym
A co to mu za różnica? Przecież tam nie ma żadnej samicy connan1973 - 25-11-2013, 21:13 Ale widzę wyjście z sytuacji dla Nurosława. Niech spróbuje swoich sił u nas , na Krukach. Da spokój Zakrzówkowi a przerzuci się na jeziorka obok Oświęcimia. Powodzenia.
Jak załatwi pozwolenie sobie na łowiectwo to już wtedy postawię mu piwo.bruner - 25-11-2013, 21:20
connan1973 napisał/a:
Wiem. Ja nie stawiam bo obraziłbym tym zwierzęta.
Niestety nie sposób się z tym nie zgodzić. One są bezinteresowne, a ich jedyny kodeks to przetrwanie gatunku. Myślę, że podziw dla wielu gatunków zwierząt wynika właśnie ze świadomości wredności homo sapiens, że wobec wszystkiego co naturalne zachowuje się w sposób destrukcyjny, tłumacząc to rozwojem gospodarczym, popytem czy to w restauracji czy w salonie z futrami, albo rozrywką. Niestety tacy jesteśmy, albo raczej taki jest system w jakim funkcjonujemy, że bycie 'innym' automatycznie wyrzuca nas i nasze dzieci poza nawias tego systemu. Jesteśmy zakładnikami własnych możliwości.
Ja sobie myślę, że Nurosław wykonuje po prostu swoje 'ziemskie posłanie' i w inteligentny sposób prowokuje wykazując przy tym celnie rozmaite aspekty. Jest oczywiste, że jeżeli są nurkowiska, gdzie nurkowie umawiają się, że bedą wpuszczać, karmić (choćby wpuszczając rozmaite gatunki ryb dla utworzenia piramidy pokarmowej bo woda samoistnie nie oferuje na Zakrzówku zbyt wiele), to nie po to, żeby te ryby zabijać, ale, żeby je ogladać coraz większe, żeby szukać pod woda swoich 'znajomych' braci mniejszych itp. Mnie bardzo się takie działania podobają i jak już pisałem sam chętnie przyłączył bym się finansowo, w miarę moich skromnych możliwości do tego przedsięwzięcia. Inna sprawa, ze dopóki będą tam mogli łowić wędkarze, to nie daję wielu szans na naprawdę piękne okazy ... bo nie dorosną. Wśród wędkarzy są fachowcy tacy, że szczęka opada. Naprawdę. I na ten problem proponuję również zwrócić uwagę na Zakrzówku.
Łowiectwo podwodne sprawia przyjemność jeśli nie jest łatwe. Przyjemność sprawia szukanie nieraz przez kilka lat w 1000 hektarowym jeziorze szczupaków, które dwadzieścia metrów pod woda gdzieś tam pilnują stad sielawy, trenowanie latami aby móc dorównać mu głębokością, ta adrenalina kiedy się go szuka, nieważne, że przez cały sezon widzi się wszystko tylko nie to czego się szuka, nieważne, że z jednego po drugim tygodniowego wyjazdu wraca się bez jednego strzału. Ale ma się tą świadomość, że one tam muszą być, tylko jedynie własna ułomność, własny brak doświadczenia i nieporadność w wodzie stanowi o niepowodzeniu. Ale szansa spotkania istnieje. A że w tym czasie przeżyje się pod woda mnóstwo przeżyć i niejednokrotnie zastanowi się nad tym czy owym, także nad sensem strzelania do ryb jakie się obserwuje, niejednokrotnie przeżyje się strach, krańcowe wyczerpanie i rozmaite stany hipotermii podczas dążenia do przełamywania własnych ułomności, aby dorównać poszukiwanej rybie to jest właśnie to po co się chodzi do wody z kuszą na wstrzymanym oddechu. W takim, np. Zakrzówku NIE MA TEJ PRZYJEMNOŚCI. NIE MA ŁOWIECTWA PODWODNEGO. W takim, np. Zakrzówku jest EGZEKUCJA, czyli po prostu WSTYD. To oczywiście moje osobiste odczucie, nie jest moją intencją nikogo obrażać. Bowiem każdy kto postępuje zgodnie z przepisami ma prawo to robić. Ale takie jest moje pojęcie łowiectwa podwodnego i takie są moje odczucia.
Marzę o upolowaniu miętusa. W jeziorze, głęboko pod wodą. I mogłem to zrobic bez najmniejszego trudu już dziesiątki razy. Ale zawsze spotykałem je w zatopionych celowo nurkowych atrakcjach. Dla mnie są tam święte, bo jaką do kur..y nęd..y trudność stanowi zanurkowanie w zatopionej łodzi, oznaczonej boją, gdzie mają swój 'dom' i zabicie ich tam gdzie czują się oswojone i bezpieczne. To byłaby egzekucja, a nie łowiectwo podwodne i nie wyobrażam sobie czegoś takiego. Dlatego nigdy nie wróciłem w takie miejsce pod wode z kuszą, żeby spełnić swoje pragnienie. Bo bym go po prostu nie spełnił! Zrobiłbym krzywdę i rybie i sobie. Bo będę dalej pływał na ślepo szukając czegoś na pełnym jeziorze głęboko pod wodą (bo nie znam rzeki w Polsce gdzie są miętusy i jest dozwolone łowiectwo podwodne), w nadziei, ze spotkam miętusa. Choć wiem, ze prawdopodobnie ogromna większość z nich siedzi tam w zatopionych celowo wrakach, to będę ich szukał uparcie w ich naturalnym środowisku, tam gdzie są czujne. Bo będę miał (minimalną, ale jednak) szansę i nadzieję, je tam spotkać. Może naiwną, ale to właśnie jest łowiectwo podwodne. I będę sobie w różne sposoby utrudniał to co robię, właśnie dlatego, żeby mieć szansę, a jednocześnie, żeby w wodzie była ryba. I jeśli kiedyś nie wypłynę, to będzie to łowiectwo podwodne i będzie to sprawiedliwe.
Przy okazji: po nowelizacji ustawy o rybactwie śródlądowym, która wprowadziła obowiązek posiadania zezwoleń wydanych przez uprawnionego do rybactwa pisałem do wielu UM. Bowiem na akwenach podlegających administracji państwowej organem uprawnionym do rybactwa są m.in prezydenci miast. W Krakowie otrzymałem jasną odpowiedź - na akwenach podlegających miastu zezwolenia zarówno na wędkowanie, jak i na łowiectwo podwodne NIE są wydawane. Żeby było jasne - nie chodziło mi o Zakrzówek! Więc jeżeli Zakrzówek leży na terenach Miasta, to ani wędkowanie, ani łowiectwo nie jest tam dozwolone i jako takie przez straż miejską będzie traktowane jako łamanie przepisów. Tylko trzeba konsekwentnie zgłaszać jej przypadki jednego i drugiego.
Przepraszam. Naprawdę chciałem krócej, ale widać nawet tego nie potrafię jaros4 - 25-11-2013, 21:26 dla rozladowania napiecia proponuje podzielic sie jakims fajnym przepisem na rybke z grilla.ma ktos jakies propozycje?connan1973 - 25-11-2013, 21:32
bruner napisał/a:
Wśród wędkarzy są fachowcy tacy, że szczęka opada.
Dowód - Kruki.
Jak i reszta tekstu Brunera. - Dziękuję Ci za wyjaśnienie. Teraz chyba wszystko jasne o co chodzi w polowaniu z kuszą. Jak dla mnie jasne.
Bruner - masz mój szacunek.
jaros4 napisał/a:
dla rozladowania napiecia proponuje podzielic sie jakims fajnym przepisem na rybke z grilla.ma ktos jakies propozycje?
Ja zawijam fileta w folię aluminiową do tego celu przeznaczoną wcześniej nacierając przyprawami i solą. Następnie szczelnie zawijam i tak pieczę na grillu co 5 minut doglądając przez małą dziurkę czy rybcia "doszła".ptja - 25-11-2013, 21:41
Ty mi tu linkami nie rzucaj tylko przyjeżdżaj zanurać i sprawdź osobiście
Rybacy/wędkarze to nie tylko wyciągnięte ryby ale syf/ brak syfu w szuwarach i na okolicznych drzewach. o tym nikt nie pisze choć widać bez zakładania okularów.ptja - 25-11-2013, 22:09 (o Jeziorach Kruki)
connan1973 napisał/a:
Ty mi tu linkami nie rzucaj tylko przyjeżdżaj zanurać i sprawdź osobiście
a można? W prywatnym jeziorze? Ja do wody zawsze chętnie
Na pewno dam znać zawczasu, gdybym się wybierał (z butlą albo i bez).WW - 26-11-2013, 09:15
connan1973 napisał/a:
Od momentu gdy człowiek straci rozum i umiar.
Zapewniam Cię, że coraz bardziej jestem o tym przekonany.
jaros4 napisał/a:
Cala burza rozpetala sie po ogloszeniu gotowosci kolegi N do polowania w naszym Zakrzowku,
Od kiedy Zakrzówek jest "Wasz"?Nuroslaw - 26-11-2013, 09:41 Oczka się otworzą, łza poleci, psute gadki powstaną ale nic nie wskórają gdy właściciel nagle stwierdzi: odpompować wodę, zaczynamy wydobywać kamień, znów się opłaca.
Tak miałem kilka lat temu na jednym pięknym, niewielkim kamieniołomie na Dolnym Śląsku. Dziś znów granit się tam wydobywa.
To jest taki "ICH" , jak tamtych chłopców plac:
ptja - 26-11-2013, 09:49 O ile wiem, to działka, na której leży Zakrzówek jest prywatna.
Jaros, Maciek, moglibyście napisać, do kogo należy akwen i teren wokół? Albo chociaż czy moglibyście podać numer księgi wieczystej tej działki (wtedy można sprawdzić samemu w KW)?
To by chyba zakończyło swary wokół kwestii użytkowania wody na różne sposoby.Bul-kot - 26-11-2013, 12:07 Numeru działki bym nie podawałem...się znajdzie jakiś jew i powie że to jego...i po nuraniu...niech jest jak jest.
To jednak forum otwarte.
Tak wygląda koniec imprezy Zakrzówkowej http://natemat.pl/82137,a...ieporozumieniemptja - 26-11-2013, 12:16 Numer działki jest akurat bardzo łatwy do ustalenia: 191/2 (dzięki geoportal.gov.pl)
BTW: mniejszy akwen należy do Gminy Miejskiej Kraków, a pozostała część do osób fizycznych i prawnych.
Dopisek: ciekawa jest kwestia "uprawnionego do rybactwa" w kontekście tego, że akweny są połączone, a mniejszy jest publiczny. Ale w kontekście braku zgody na amatorski połów ryb władz Krakowa i (chyba, bo nie znamy ich zdania) właścicieli Zakrzówka to tylko dywagacje teoretyczne.kraken - 26-11-2013, 14:54 Sprawę prostuje jeszcze jedna rzecz. Układ działek jest taki, że nie da się realnie wejść na kawałki miejskie nie przechodząc przez działki Gerium. Dlatego nasza współpraca wygląda tak, że dzierżawimy działki Gerium i współpracujemy z miastem w sprawie utrzymywania porządku i czystości na działkach miejskich.
MSCptja - 26-11-2013, 15:11 Które działki są Gerium, a które miejskie?jaros4 - 26-11-2013, 15:35 kto mial taki swietny pomysl by tak podzielic teren by do dzialem miejskich nie bylo dostepu?kto dopuscil do sprzedazy w taki sposob?
Robia z nAmi co chca,a my jak barany przygladamy sie temu bezczynnie.Patrz wywiad Balcerowicza u Lisa wczoraj wieczorem.
Z tad ta wzmianka na poczatku tematu o spoleczenstwie obywatelskim.Jaros nie zawlaszcza Z. dla siebie.Jaros tlumaczy ze Z. jest nasz.Tak wiec jak zobaczycie typa z kusza pod pacha wlazacego do wody,nie pozostawajcie obojetni.Nawet wtedy gdy typ okaze paragon z kasy fiskalnej od MC. ze zaplacil za odstrzal.Co mnie obchodza jakies numery dzialek?
Czy gornikow obchodzily wzgledy ekonomiczne kiedy roz....lali Warszawe by uzyskac swoje przywileje?A jednak osiagneli swoje.Tu trzeba tak samo.ptja - 26-11-2013, 15:44
jaros4 napisał/a:
kto mial taki swietny pomysl by tak podzielic teren by do dzialem miejskich nie bylo dostepu?
jest w Kodeksie Cywilnym instytucja "drogi koniecznej" (art. 145 i dalsze), ale rzeczywiście ciekawe, jak działki były wyznaczone i do kogo należały wcześniej.Nuroslaw - 26-11-2013, 15:49
jaros4 napisał/a:
.Tak wiec jak zobaczycie typa z kusza pod pacha wlazacego do wody,nie pozostawajcie obojetni.Nawet wtedy gdy typ okaze paragon z kasy fiskalnej od MC. ze zaplacil za odstrzal.Co mnie obchodza jakies numery dzialek?
Czy gornikow obchodzily wzgledy ekonomiczne kiedy roz....lali Warszawe by uzyskac swoje przywileje?A jednak osiagneli swoje.Tu trzeba tak samo.
Górnicy raz załatwili co trzeba, ale nie za darmo:
ptja - 26-11-2013, 15:57
Nuroslaw napisał/a:
Górnicy raz załatwili co trzeba, ale nie za darmo:
z powodu śmierci 9 osób parędziesiąt milionów innych osób ma płacić po wsze czasy tysiącom innych osób tyle, ile zażądają?
Czy nie powinniśmy w takim razie płacić wszystkim Ryszardom, Zbigniewom, Janom, Joachimom, Bogusławom, Zenonom, Andrzejom i - podwójnie - Józefom, bo tak mieli na imię zamordowani?
Należy oddać im cześć, zadośćuczynić rodzinom i ukarać zabójców, ale kompletnym nieporozumieniem jest wnioskowanie z tego, że coś się za to należy zupełnie obcym ludziom tylko dlatego, że wykonują taki sam zawód.jaros4 - 26-11-2013, 16:21 Nuroslaw czyzbys bral lekcje demagogii u samego diabla?Co maja do tematu Gornicy z "Wujka"?Kazdy czytajacy ten temat wie ze chodzilo mi o demonstracje gornikow na Wiejskiej.
Kopalnia "Wujek"jest na Slasku.
Umieszczenie w tym temacie zdjecia z tablica pamiatkowa to dla mnie zwykle sk....wysynstwo.kraken - 26-11-2013, 16:37 Działki podzielił los. Po prostu jedne działki wywłaszczono zgodnie z ówczesnym prawem i one zostały przy mieście a inne z czystego przypadku z naruszeniem ówczesnego prawa i te wróciły do spadkobierców właścicieli pól uprawnych z przed ery kamieniołomu Generalnie 75% działek wróciło co świadczy o jakości tworzonych w latach chyba 50-tych i 60-tych papierów..
Od właścicieli prywatnych działki skupiło Gerium.
Na to nałożyła się sprawa dość niechlujnego wykonania pewnych elementów np. ul.Wyłom ma niby swoją działkę ale realnie w części leży obok swojej działki bo tak im się asfalt wylał i lecie przez działkę prywatną. Te linie na mapach są tak dopasowane do miejsc mniej więcej, +- jeden, dwa metry. Przy precyzyjnych pomiarach granica jednej działki prywatnej wychodzi na przykład na środek skrzyżowania Norymberska, Pychowicka , Wyłom
MSCNuroslaw - 26-11-2013, 16:45
jaros4 napisał/a:
Nuroslaw czyzbys bral lekcje demagogii u samego diabla?Co maja do tematu Gornicy z "Wujka"?Kazdy czytajacy ten temat wie ze chodzilo mi o demonstracje gornikow na Wiejskiej.
Kopalnia "Wujek"jest na Slasku.
Umieszczenie w tym temacie zdjecia z tablica pamiatkowa to dla mnie zwykle sk....wysynstwo.
sk....wysynstwo to namawiać do działań wbrew prawu. W Warszawie Górnicy wyszli przeciwko biurwom, a na ślasku przeciw karabinom. Ty zaś podając przykład Warszawy wysyłasz nurków przeciwko harpunom. Pewnie zaś, sam staniesz w bezpiecznym miejscu, byś mógł innym o tym opowiedzieć.jaros4 - 26-11-2013, 16:52 Teraz sobie przypomnialem...Goebbels ,tak powinna sie nazywac postac na jaka sie kreujesz.
Nurkowie na harpuny,haha.Pretendujesz do pierwszego miejsca w konkursie pt."najbardziej idiotyczny cytat na FN roku "AWARDS Nuroslaw - 26-11-2013, 16:55
jaros4 napisał/a:
Nurkowie na harpuny,haha.Pretendujesz do pierwszego miejsca w konkursie pt."najbardziej idiotyczny cytat na FN roku "AWARDS
ale to nie ja pisałem:
jaros4 napisał/a:
Tak wiec jak zobaczycie typa z kusza pod pacha wlazacego do wody,nie pozostawajcie obojetni.Nawet wtedy gdy typ okaze paragon z kasy fiskalnej od MC
ptja - 26-11-2013, 17:02 http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Godwinajaros4 - 26-11-2013, 17:05 tu nie widze nic idiotycznego.
Analogicznie,widzac jak jakies lby demoluja plac zabaw na Twoim osiedlu,pozostaniesz obojetny,bo nie masz dzieci?connan1973 - 26-11-2013, 17:09 Nurosaw = Ciebie to faktycznie ktoś tu zesłał byś siał zamęt i zniszczenie.
Ptja = zawsze chętnie , daj znać kiedy a my ustalimy do kogo zagadać by było jak należy
Na Krukach WOPR ma specjalne przywileje o jakich pomarzyć tym z zewnątrz. Po prostu jesteśmy dogadani z wędkarzami i zawczasu ich poinformujemy o zdarzeniu. Na Janosika bardzo rzadko kiedy nuramy.
Coś jak z Balatonem koło Trzebini. Wystarczy się dogadać a nie jak niektórzy traktują wszystko z wyższością bo się należy skoro wspólne i nie zabronione (na prawdę , nie którzy tak to widzą). Więc Panowie , spokojnie bo widzę że wjeżdżają niektórzy w zapuszczone chaszcze z tym tematem.jaros4 - 26-11-2013, 17:26 Prawo Godwina ma sie tu nijak do rzeczy,tak jak ma sie nijak umieszczenie zdjecia tablicy pamiatkowej.
Wystarczy wszystko to nazywac po imieniu.Dla mnie to zwykla demagogia.Jak Ci nie pasuje Goebbels,to moze byc Beria.Albo Chruszczow,albo Lukaszenka.Masz na to jakas nowa teorie?
Piekny cytat od T.Mazowieckiego:
-"mozemy sie spierac,ale nie mozemy sie nienawidziec".Nuroslaw - 26-11-2013, 17:31
jaros4 napisał/a:
Analogicznie,widzac jak jakies lby demoluja plac zabaw na Twoim osiedlu,pozostaniesz obojetny,bo nie masz dzieci?
Jak widzisz, że na ulicy jeden gościu bije drugiego, to zawsze pomagasz słabszemu? A skąd wiesz, że to nie jest np. bandyta co trafił na lepszego od siebie?jaros4 - 26-11-2013, 17:36 Q......wa nie kumam Twojego toku myslenia.Prosze Bys podjal wysilek dopasowania tego przykladu do konkretnej sytuacji nad ktora sie teraz wspolnie pochylamy...Nuroslaw - 26-11-2013, 17:46 No tyleż demolowanie placu zabaw ma wspólnego z ww. bójką co niszczenie przyrody przez łowców posiadających zezwolenie - zero. A to ponoć Cię nie interesuje.
Dla przypomnienia:
jaros4 napisał/a:
nie pozostawajcie obojetni.Nawet wtedy gdy typ okaze paragon z kasy fiskalnej od MC
A ww. bójka ma Ci uzmysłowić, że nie wszystko jest takie, jakie widzisz. Bo może to nie demolowanie placu zabaw tylko zarządca/właściciel wymienia stare, zużyte na nowe? tylko firmę wybrał kiepską
A zastosowanie prawa Godwina miału tu miejsce
ja rozumiem gonić chama, co łamie wszelkie zasady i regulaminy. Ale dlatego, że poluje w ten sposób legalnie? Ja mogę rozciagać druty i kopać dołki w lesie na quadowców i mogę być obojętny na fakt że ta sama ścieżką dzieci rowerkami jeżdżą a Pan Józio komarkiem do pracy.jaros4 - 26-11-2013, 18:01 Panie Kolego,przyklad nad ktorym wspolnie dyskutujemy to: Polowanie na Zakrzowku.
To ze na te okolicznosc NIE UZYSKASZ POZWOLENIA ustalilismy juz wczesniej.
Latwosc ,dostepnosc i w zasadzie ,bezkarny sposob prowadzenia dyskusji w sieci powoduje ze co slabsze osobniki posuwaja sie do uprawiania taniej propadandy jedynie nazwanie danej sytuacji PO IMIENIU moze ten stan zahamowac.Z tad z piekielnych czelusci na chwile wychynal goebbels.Przeciez tak samo latwo wsrod gawiedzi tenze uprawial swe zgnile poletko.A ci co mieli odwage stawic czolo jego propagandzie ,szybko skonczyli w Obozach.
Demagogia ktora sie tu NIEOPATRZNIE pojawila, to miala Twoja bron,kolego.Niestety okazala sie obosieczna.
Panie Kolego,przyklad nad ktorym wspolnie dyskutujemy to: Polowanie na Zakrzowku.
To ze na te okolicznosc NIE UZYSKASZ POZWOLENIA ustalilismy juz wczesniej.
byc...
coś, nie jesteś pewien, czy napewno nie uzyskam zezwoleń. Bo jako punkt argumentacji używasz dziwnych sformułowań odnoszących się do łowców, mimo nawet posiadania paragonu od MC.
Nie wystarcza Wam gonić kłusowników. Przerzucacie swoje frustracje także na tych łowiących legalnie? na to wychodzi.WW - 26-11-2013, 18:20
Nuroslaw napisał/a:
Ty zaś podając przykład Warszawy wysyłasz nurków przeciwko harpunom.
Chciałbym to zobaczyć.
Z jednej strony szereg w piankach i kusze w reku z drugiej ciężko zbrojni w suchacze, twiny, i może sejdże a w reku latarki i kemery.
Stawiam na piankowych. jaros4 - 26-11-2013, 18:28 Chlopie,jakie frustracje?
Czytales wszystko co tu zostalo napisane wczesniej?MC nie da Ci pozwolenia,UM takze.Kto Ci pozostaje?Trebacz na wierzy Mariackiej,naczelnik U.Skarbowego?
Jak chcesz zapolowac w Malopolsce,skontaktuj sie z Brunerem,wspolny Znajomy dal mi cynk ze jest mozliwosc wejscia w uklad gospodarz wody-kolko rybackie-lowcy i wynajac wode z pstragami.Wiecej szczegolow nie znam.
Tylko nie probuj wiecej grillowac Jarosa przed "zabiciem"
Lepiej zapodaj jakis przepis na rybe,bo jak polujesz to chyba umiesz potem ja sprawic?
[ Dodano: 26-11-2013, 18:30 ]
Do Admina:
Prosze o zalozenie nowego dzialu pt.Cytat roku.
Ja jednak,w ramach obywatelskiego sprzeciwu wlasnie,zapoluje na nuroslawa,jak go spotkam na Z.z kusza w garsci. i Was goroco do tego zachecam.Nie ma dla mnie znaczenia czy za cos komus zaplacil,czy nie.
Odnoszę wrażenie, że posiadasz rozdwojenie jaźni. Jeśli komuś zapłacił, znaczy załatwił wszystkie wymagane formalności. Wówczas będziesz musiał na nowo przewartościować co jest dla kogo i gdzie się jest gościem a gdzie panem.ptja - 26-11-2013, 18:36
jaros4 napisał/a:
Masz na to jakas nowa teorie?
nie, ale mam starą: gdy kończą się argumenty - zaczynają próby obrażania. To nie działa (ale YMMV).
Zerknij na moją odpowiedź "w sprawie płyty pamiątkowej" i porównaj ze swoją.jaros4 - 26-11-2013, 18:40 Kolego, MC. nie wyrazil zgody na polowanie i jako gospodaza wody nalezy usluchac.Nie bede na Ciebie polowal na Z.Ulzylo?
Czekam na przepis.W koncu moglbys zablysnac jakas wiedza merytoryczna,i ku pozytkowi ogolu.
[ Dodano: 26-11-2013, 18:49 ]
Kol.PTJa czyli wg.Ciebie przyklad z tablica jest jak najbardziej na miejscu?Nuroslaw - 26-11-2013, 19:10 A czy to ja pierwszy poruszyłem temat górników jako przykład? Kali brać, dobrze a Kali być okradany to żle? Tu stąd z północy kraju, górników widzimy z dystansu.ptja - 26-11-2013, 19:22
jaros4 napisał/a:
Kol.PTJa czyli wg.Ciebie przyklad z tablica jest jak najbardziej na miejscu?
ani na miejscu ani sensowny jako argument mający czegokolwiek (poza męczeństwem 9 górników) dowodzić.
A co powiecie na "reset" wątku górników oraz bitwy na harpuny i sprzęt nurkowy i powrót do tematyki uprawniania łowiectwa podwodnego w PL i w świecie?jaros4 - 26-11-2013, 19:28 Spoleczenstwo Obywatelskie,dialog,walka o swoje poglady i prawa,mozliwosc zmieniania zastanej rzeczywistosci wokol.To wartosci ktorym ja holduje.Gornicy na wiejskiej to doskonaly przyklad.wygrali.Gornicy w kwk."Wujek"to inna historia.tragiczna.
Na pl.Zbawiciela w W. co miesiac plonie tecza,to tez jakas forma dialogu.
Co z tym przepisem? Nuroslaw - 26-11-2013, 19:38 Hm, przykład z górnikami jak najbardziej na miejscu. Tak mogłaby się skończyć próba akcji obywatelskiej powstrzymania siłowego łowców podwodnych. nurkowie przeciw harpunom. Nie wrzucałbym górników, gdyby oponent nie wyjechał z nimi pierwszy. Dla mnie przykład akcji górniczej jednej z wielu. a nie warto zapominać, że nie wszystkie takie wesołe były, że ktoś się ugiał pod groźbą.
przepis
Ważne by sandacza smazyć w mieszaninie oleju roślinnego i zwierzęcego (smalec + olej roślinny, słonecznikowy), reszta jak widać, polać masłem i trochę ziółjaros4 - 26-11-2013, 20:10 Przyszly sezon planuje poswiecic wlasnie nauce sprawiania ryb,bedzie to odpowiedz Jarosa na coraz gorsza jakosc polskiej kielbasy.
Z owocami morza probowalem z efektem pozytywnym,niestety z braku swiezych udaje sie to tylko na wyjazdach.
Rybka z grilla,w marynacie,na kwasno,wedzona.To aspekty nurkowe ktorym planuje sie oddawac w 2014.Pozdrawiam serdecznie I PROSZE WIECEJ JAROSA NIE GRILLOWAC!
Zapraszam wszystkich do umieszczania sobie znanych sposobow na rybke!!!