FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

MEDYCYNA NURKOWA - DCS ucha wewnętrznego

zanik - 29-05-2016, 21:52
Temat postu: DCS ucha wewnętrznego
Witam,
Czy ktoś z forumowiczów miał DSC ucha wewnętrznego i objaw szumienia w uchu. Ja miałem wypadek nurkowy. Wystrzeliło mnie z 35 metrów do góry w około 1 minutę i po wypadku nie pojechałem do komory zrobić ponowną redekompresję co było głupotą. Dzisiaj mam dzwonienie w uszach czyli tzw. szumy uszne. Pojawiły się 3 dni po fatalnym nurkowaniu. Leczenie sterydami po 12 dniach od wypadku i teraz biorę sporo leków na poprawienie krążenia w uchu i poprawienie przewodnictwa nerwowego.

Zastanawiam się czy jest szansa na wyleczenie się z szumów.

scuba - 30-05-2016, 09:00

Moim zdaniem to przejdzie (potrwa ale przejdzie).
Życzę powrotu do zdrowia.

zanik - 30-05-2016, 11:14

Dziękuję za optymistyczną odpowiedź :) Jak na razie to w internecie piszą same horrory. O tym, że szumy raz nabyte już nie mijają. Wypadek wydarzył się 17 kwietnia. Obecnie zakończyłem kurację sterydową ale jakiegoś rewelacyjnego efektu nie ma. Bywają dni, że pisk jest bardzo cichy a bywają też dni, że jest głośny. Wszytko zależy od dźwięków otoczenia. Ucho jest wrażliwe na dźwięk. Czym głośniej tym większy szum. Czym ciszej ten szum się wycisza. Gdy siedzę pół godziny w ciszy to pisk spada do poziomu 1 (w skali od 1 do 10)
Scaner - 30-05-2016, 12:52

Co prawda w moim przypadku nie po DCS ale po przypadkowym wystrzale ze ślepaka AK47 prosto w ucho kolega żołnierz w transzei przeciwlotniczej tak zapamiętale prowadził ostrzał ze ze mnie nie zauważył :-) czyli też uraz ciśnieniowy początkowo dramat ostatecznie powrót do prawie 100% zdrowia choć ubytek w zakresie wysokich tonów w niewielkim stopniu pozostał natomiast szumy wszystkie ustąpiły.
W przypadku DCS mogły wystąpić inne zmiany więc trzymałbym sie tego co mówią lekarze.

kraken - 30-05-2016, 15:42

Nasłuchałem się trochę opowieści na podobne tematy i tu po pierwsze dobry laryngolog ale pewnie go masz.
Z opowieści wynika że jednym przechodzi zupełnie, innym prawie a innym nie przechodzi - niestety loteria.
Jeżeli jednak masz ochotę uściślić to napisz czy ty miałeś rzeczywiście podejrzenie DCS ucha wewnętrznego czy na tle barotraumy ucha środkowego problemy z uchem wewnętrznym.
To znaczy czy problem spowodowały pęcherzyki wytworzone w uchu wewnętrznym czy fizyczny uraz ucha? Ile byłeś pod wodą przed nagłym wynurzeniem. Konsultowałeś się chociaż telefonicznie z komorą w Gdynii?
MSC

zanik - 30-05-2016, 16:12

Barotramy ucha raczej nie podejrzewam bo nie miałem żadnych kłopotów z wyrównywaniem ciśnienia. Przy schodzeniu i przy wychodzenie nie czułem żadnego bólu w uszach. Pisk pojawił się 3 dni po feralnym nurkowaniu. Czas denny to ok 20 min. na głębokości średnio 35 m (maks 40m ale tylko przez chwilę) to było nurkowanie na wraku Trałowiec obok Helu.

Jestem po konsultacjach z dr. Kotem. Za późno skontaktowałem się z nim. Gdybym, podjechał zaraz po wypadku sprawa byłaby prosta. Dzisiaj pewnie byłbym szczęśliwym człowiekiem.

Tak jak wspomniałem szum w uchu jest niestabilny. Cichy jest np. z rana albo w ogóle nie występuje (nerwy zregenerowały się podczas snu). Potem jednak wraca szum(pisk).

anarchista - 30-05-2016, 22:28

zanik napisał/a:
Dzisiaj mam dzwonienie w uszach czyli tzw. szumy uszne.
Jak reagowałeś na HBO ? Tlenoterapia hiperbaryczna jest stosowana do leczenia takich problemów. Konsultantem krajowym jest profesor Aleksander Sieroń. Kontaktuj się z KOMH, jeśli nie uzyskasz konkretów to skontaktuję z wojskowymi lekarzami, na konferencji w 2008 roku było wystąpienie dotyczące leczenia problemów słuchowych o nieznanym podłożu. W książce prof Sieronia "Zarys medycyny hiperbarycznej" jest również na ten temat. Też w "Podstawy Tlenoterapii Hiperbarycznej" z 1977r.

pozdrawiam rc

[ Dodano: 30-05-2016, 22:58 ]
zanik napisał/a:
Za późno skontaktowałem się z nim.
Post w którym kierowałem do ośrodków hiperbarycznych został skasowany. Możesz dziękować moderatorowi który przedkładał swoje kompleksy nad zdrowie nurków.

Poza tym, jest w tym dziale moja informacja z 2008r.

zanik napisał/a:
podjechał zaraz po wypadku sprawa byłaby prosta.
Owszem najlepsze efekty są tuż po incydencie, lecz też masz możliwość leczenia problemów o nie ustalonym podłożu, tu przerwa jest dłuższa. W tlenoterapii hiperbarycznej jest również leczenie stresu pola walki.

pozdrawiam rc

zanik - 31-05-2016, 20:43

A czy znacie kogoś kto miał podobny przypadek i wyszedł z tego?
anarchista - 31-05-2016, 22:19

zanik napisał/a:
A czy znacie kogoś kto miał podobny przypadek i wyszedł z tego?
Jest to znany sposób leczenia w sytuacji: urazów nurkowych, wybuchów czy utraty słuchu o nieznanym podłożu. Tlenoterapia jest również stosowana w leczeniu stopy cukrzycowej czyli nie gojących się ran, prowadzących do amputacji. Jeżeli J.Kot nie zastosował seansu HBO, to nie wykorzystał szansy. Czas jest wrogiem tu możesz mieć pretensje do lekarza, że nie wiedział o możliwości w zagłębiu komór dekompresyjnych.

Wiem o przypadku znajomego również z PTMiTH. W nocy obudziło jego bulgotanie w uchu, zmiana pozycji nie dawała żadnego efektu. Skręcił zestaw tlenowy i po oddychał 100% tlenem. Przeszło po około 20 min, problem się nie powtórzył. Tyle że wiedział i miał pod ręką tlen i sprzęt.

pozdrawiam rc

lozerka - 31-05-2016, 22:50

anarchista napisał/a:
W nocy obudziło jego bulgotanie w uchu,


po nurkowaniu, czy nieznane podłoże ?

anarchista - 01-06-2016, 08:05

Część można, inne około nurkowe nie. Utratę słuchu o nieznanym podłożu się leczy metodą HBO.
Jeżeli umiesz zidentyfikować problem i dysponujesz zapleczem, również olewasz system prawny, to robisz co chcesz.
Jeśli nie umiesz zdiagnozować, bo nie masz dostępu do literatury, również przestrzegasz systemu: lekarz leczy, murarz domy muruje, to idziesz do służby zdrowia. Tam dobę przetrzymają Ciebie w szpitalu np. w Olsztynie, zamiast transportować do KOMH.

Dwu młodych nurków, poszło na nocne nurkowanie, mieli bojowo jedną latarkę na 2 osoby, czyli idiotyzm był zdublowany. Zanurkowali na 40 m bo dzielni byli, za szybko się wynurzali i komputer wył. Poduszką próbowali uciszyć. Zapytali ekipę przy ognisku co robić, bo wyje. Zostali zawiezieni do ośrodka zdrowia, pani doktor zaordynowała prześwietlenie rentgenowskie płuc i posiedzieli półgodziny z maseczką wzbogacającą w tlen. To reportaż z pełnym obrazem kompetencji obu stron.

pozdrawiam rc

kraken - 01-06-2016, 08:21

Zanik, po pierwsze skontaktuj się z kilkoma lekarzami, porozmawiaj, internet jest dobrym miejscem szukania informacji ale tylko pierwszym krokiem.
Możesz porozmawiać z komorą w Krakowie może coś wymyślą.:
http://www.rydygierkrakow...hiperbaria.html

Poszukaj innych ośrodków - pamiętaj to raczej ty musisz dotrzeć do informacji.
Pozdrawiam
MSC

anarchista - 01-06-2016, 08:43

kraken napisał/a:
Zanik, po pierwsze skontaktuj się z kilkoma lekarzami,
Z właściwymi, to słowo kluczowe.
Zostawiłem chęć pomocy nie skorzystał.
anarchista napisał/a:
Wysłany: 30-05-2016, 22:28 jeśli nie uzyskasz konkretów to skontaktuję z wojskowymi lekarzami,


pozdrawiam rc

mbin - 02-06-2016, 15:15

A dlaczego cię wystrzeliło? Jak nie chcesz to nie pisz.
anarchista - 03-06-2016, 10:55

Mam prosty zestaw tlenowy za niewielkie pieniądze. W sam raz do zastosowania dla osób wydolnych oddechowo. Dla świętego spokoju po wywaleniu na powierzchnię na pewno przekroczyliśmy prędkość wynurzania, co zaowocuje dużą ilością pęcherzyków. Nawet szybkie tkanki mogą odpowiedzieć. Wtedy oddychanie tlenem stwarza bardziej sprzyjające warunki żeby się rozpuściły.

pozdrawiam rc

JAROOO - 05-06-2016, 22:51

maska mp 5 to chyba na bogato zestaw :hihi-:
zestawik naprawdę spoko. A co to za reduktory?

anarchista - 06-06-2016, 06:36

Strażackie jeden Draeger, drugi Faser APS. Z szybko złączami, dzięki temu można zastosować nad i pod wodą. Drugie stopnie to też strażackie: Auer/ Draeger, Faser i Rosyjski. Maskę dużą dostałem, zleżała się w magazynie, nie można było już jej sprzedać zgodnie ze strażackimi przepisami. Osadzenie manometra na 1 stopniu Faser stanowiło mały problem, układ gwizdka został zdemontowany w to miejsce wkręcony manometr. Z Draeger było prościej układ gwizdka zdemontowany i zaślepiony manometr wkręcony w stopień bez żadnych korowodów w istniejącą przejściówkę. Pewna różnica w stosunku do sprzętu nurkowego rekreacyjnego to stosowanie uszczelnień miedzianych, tak jak w tlenie.
pozdrawiam rc

zanik - 07-06-2016, 13:08

Wystrzeliło mnie ponieważ miałem awarię sprzętu. Wzbudził się octopus i zaczęło mi strasznie szybko ubywać powietrza na 35 m. I stopnień zamarzł. Chciałem zakręcić butlę (mam twina) ale podczas próby straciłem trym i poderwało mnie do góry. Nastąpił szybki rozpręż powietrza w worku i w suchym i nie zdążyłem wszystkiego wypuścić . Ciągnęło mnie niemiłosiernie do góry. Okropne.

Ucho trochę lepiej. Jednak nadal szumi i mam nadwrażliwość na dźwięki.

anarchista - 07-06-2016, 14:36

zanik napisał/a:
Jednak nadal szumi i mam nadwrażliwość na dźwięki.
Czy masz POCHP ? Jeśli na szczęście nie. To weź znajomego z butlą z tlenem w OC. Po oddychaj 1h. w cyklu 30 min tlen 5 powietrze. Jeśli następnego dnia będzie nieco lepiej, zgłoś się do dr J.Kota że HBO z powodu szumu w uszach jest potrzebne. Jeśli efektu nie będzie lub będzie znikomy to nie zawracaj jemu głowy.

pozdrawiam rc

arkbuc - 06-09-2016, 18:26

Hej Zanik,
hej Forumowicze,

Mam pytanie do was:

@Zanik: co siedzieje dalej z Twoim uchem? Czy bylo to na pewno DCS ucha wewnetrznego?

Ja wykonalem 5 nurkowan w pt (1st.33m 2nd.13m 3rd.33m 4th.16m 5th.33m - przerwy pomiedzy okol 40-60min, czas denny kilka minut i potem prawie cale nurkowanie na okolo 5-8m, wyjscie z wody 18.30). Zawsze ostatnie 3-5min na 3m (Komputer Aladin 2G, profile tez porownalem z tabelami i wszystko trzymalem jak trzeba). Zadnych problemow z wyrownaniem cisnienia. Predkosc na dol 10m/min, w gore 3-4m/minute

Przed snem w pt zona przez 30 sekund drapala mnie bardzo mocno i intensywnie po plecach i nastepnego dnia pracowalem w ogrodzie na sloncu (kilka godzin 30 stopni, po zimnym prysznicu tez bez koszulki bylem) i jak pojechalem do sklepu o 14.00 to czulem ze mnie lekko piecze (duzo potu, bo strasznie duzo pilem wody). Jak nie siedzialem w aucie to mnie nie pieklo (nic mnie nie swedzialo). Mialem czerwone plecy w tych miejscach gdzie mnie zona drapala i wpadlem w panike i czytalem ciagle bez przerwy o DCS. Plecy porownalem z fotkami w necie, ale zadne ze zdjec nie przypominalo skory po DCS z netu. W niedziele o 13.00 oddychalem 1h tlenem. W ponidzialek juz nic nie bylo na plecach.

U mnie pojawil sie pisk nastepnego dnia tj w sobote kolo 15.00, krotko po tym jak odkrylem pieczenie plecow Przedtem kolo godz. 11.00 w sobote czulem pod uszami jakby byly lekko nabrzmiale, grube, takie pelne, chyba na szyi tez troszke, ale minelo nastepnego dnia po nurkowaniu. Potem zaczelo piszczec (130000hz, najgorzej slychac w nocy). Nie mam utraty sluchu i wszystko slysze doskonale. Jest to DCS? czy pisk u mnie to po prostu wynik stresu? We wtorek mialem lekkie zapalenie ucha. Musialem brac antybiotyk. Teraz to piszczy najgorzej w nocy w dzien da sie zyc, no ale piszczy..

Zadnych innych objawow nie bylo, zadnych bolow stawow, zawrotow glowy, wymioty, bolow, zmeczenia (no moze krotko po nurkowaniu, takie zwykle zmeczenie, ale pojechalem napelnic butle, zatankowa na male zakupy, czytalem dziecku bajki itd)

Co sadzicie o tym?


Pozdrawiam,
Diver

Yavox - 06-09-2016, 19:35

arkbuc napisał/a:
Przed snem w pt zona przez 30 sekund drapala mnie bardzo mocno i intensywnie po plecach

arkbuc napisał/a:
Co sadzicie o tym?


30 sekund to trochę krótko. Być może to przez stres...

arkbuc napisał/a:
czulem pod uszami jakby byly lekko nabrzmiale, grube, takie pelne

Jesteś pewien, że chodziło ci o uszy?

arkbuc napisał/a:
czy pisk u mnie to po prostu wynik stresu?

Trudno powiedzieć i obawiam się, że przez neta takiej porady od nikogo nie dostaniesz. Ja bym tam poszedł do lekarza.

arkbuc - 06-09-2016, 20:23

Lekarz z aquamed twierdzi na podstawie tych zdjec ze to nie jest dcs, a ze slysze tzn ze ok z uchem. Larygolog twierdzi ze to stres.

Chodzi mi o uszy.

Drapanie bylo extra intensywne bo zona chciala spac.

Co sadza inni Forumowicze?

zanik - 17-09-2016, 10:10

Niestety, szum w uszach (pisk, syczenie) nadal nie zmienił się. Już mija 5 m-cy od momentu wypadku i zmian nie widać. Jest to bardzo uciążliwa dolegliwość.
Aby zdiagnozować problem zrób koniecznie badanie otoemisji akustycznej OAE. W badaniu tym sprawdzą czy twoje komórki nerwowe odpowiadają w pełnym zakresie. U mnie w lewym uchu brak odpowiedzi w zakresie 1-1,5kHz i 6-8 kHz.
Audiogram natomiast wychodzi bardzo dobrze i ubytku słuchu nie mam.
Napisz na forum jak wypadły ci wyniki.

Z leków najbardziej pomaga mi Betaserc.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group