Wysłany: 27-06-2003, 17:03 Skarb wyłowiony z dna ...
A może ktoś znalazł w wodzie coś ciekawego i chciałby się to wiadomoscią z nami podzielić? Ja poza fajką do nurkowania, kawałkiem pnia o interesującym i zastanawiającym kształcie, butelką pełnego wina nie znalazłam nic drogocennego... , podobno w pewnym jeziorze jest "zatopiony" pierścionek z brylantem i zamierzam go znaleźć
Wiek: 46 Dołączył: 14 Mar 2003 Posty: 360 Skąd: Warszawa
Wysłany: 27-06-2003, 18:22
Ja kiedyś wyłowiłem nokie 3310 dzieciakowi który ja zatopił z mola z jakis 3 metrów .Swojego czasu też fajkę i 2 kilo ołowiu. Ale jak byłem w Grecji to facet mnie poprosił o szukanie kasy bo jak pływał to zgubił 130 EURO!!! Niestety przepłyneło z wodą...
Stopień: zdolny ale leniwy
Wiek: 55 Dołączył: 30 Gru 2002 Posty: 790 Skąd: LA
Wysłany: 27-06-2003, 19:10
Ja widzicie mam pecha i wylawiam glownie olow na kopy. Mam juz znaleznego 10kg w roznych postaciach. Z rzeczy cennych wylowilem tylko rurke. Z rzeczy niecennych jakies porzucone kotwice.
Kumpel znalazl wielki i zly tytanowy noz nurkowy, ktory potem pogonil na eBayu za $100. To jest szczescie.
Wiek: 55 Dołączył: 27 Kwi 2003 Posty: 83 Skąd: Warszawa
Wysłany: 27-06-2003, 19:30
Niestety ja tylko 3kg ołowiu, Gosiu to nie pierścionek a sygnet męski białe i żółte złoto ok 20g brylancik czysty bez skazy nie całe 2 karaty prezent mojej ciotki dla wujka dla zainteresowanych jezioro Regielskie małe i zielone powodzenia
Mi się poszczęściło na jeziorze Łęsk i trafiłem na niemiecki granat trzonkowy. Na wszelki wypadek go nie ruszałem - wiadomo licho nie śpi, nawet pod wodą. Nie omieszkałem go za to dobrze obejrzeć i widać, że to niemiecka robota-dobrze się trzymał jak na swoje lata (pewnie dlatego że leżał w wodzie) Trochę mi się popsuł humor jak koledzy powiedzieli że rok wcześniej zatopili na trzydziestu kilku metrach całą skrzynię granatów, ale trudno - swoje znalezisko mam!!!
a zglosiles ten przypadek moze sluzbom saperskim? jestem ciekaw jak u nich z wyciaganiem tego typu rzeczy spod wody.
pozdrawiam,
Bart [Usunięty]
Wysłany: 28-06-2003, 07:56
Udało mi się w tym roku znaleźć kajak turystyczny. Był troszkę uszkodzony na rufie, ale kumple stwierdzili, że odrestaurują go niewielkim kosztem i będziemy mogli sobie umilać czas. Zastanawialiśmy się tylko jak kajak znalazł się pod wodą: czy ktoś go zatopił, bo był uszkodzony, czy z powodu tego uszkodzenia zatonął podczas rejsu.
Jak by na to nie patrzeć to mój pierwszy wrak
Służby saperskie nawet na lądzie nie są chętne do usówania niewypałów, kiedyś zgłosiłem znaleźienie głowicy od panzerfausta koło Krynicy Morskiej i byłem świadkiem jak służby odpowiedzialne za usunięcie tego cacka tłumaczyły że to nie ich rewir i żebym nie zawracał głowy.
Granatu nie zgłosiłem, ale pod wodą nie stanowi on bezpośredniego zagrożenia, a wyciągnięcie go wymaga wynajęcia nurka-sapera więc już na pewno by coś wymyślili żeby to zostawić jak jest Nurkowe środowisko to zazwyczaj (z wyjątkami) ludzie rozsądni więc może sobie nikt kuku nie zrobi.
Mi się poszczęściło na jeziorze Łęsk i trafiłem na niemiecki granat trzonkowy. Na wszelki wypadek go nie ruszałem
Czy to Ty, MUMINku, pisałeś kiedyś, że zacząłeś wypływać z granatem, aż tu nagle przyszła refleksja co się z nim stanie, jak "pomyślnie przejdzie deco"? I cofnąłeś się położyć go z powrotem do jego podwodnego łóżeczka?
Wiek: 45 Dołączył: 27 Mar 2003 Posty: 351 Skąd: Lodz
Wysłany: 28-06-2003, 12:57
wspolnie z koumplem trafilismy jakis silnik na j. milkorzynskim
na j. mulaczysko : czajnik, garnek, i zelasko na dusze ale puste
na innych jeziorach fajke cressi, niezliczona ilosc butelek i puszek oraz innego smiecia
kiedys znalazlem jeszcze kubek metalowy ale nie pamietam gdzie - sluzy mi do dzis jako pojemnik na poinki do szachow.
kumplowi wyciagnalem mase blach i twisterow do spiningu, i jakies inne bajery ale nie znam nazw.
ostatno w miare reglarnie przegladamy jeziorko Bialawskie, w ramach sprzatania (pewnie po sezonie bedzie togo syfu w nadmiarze - nasi rodacy maja dziwne rozumienie zdania "wyrzuc smieci")
Wiek: 68 Dołączył: 05 Sty 2002 Posty: 39 Skąd: stąd
Wysłany: 28-06-2003, 13:16
Trochę ciekawych rzeczy znajduję co roku w Basenie Jachtowym w Gdyni po zakończeniu sezonu żeglarskiego. Sporo narzędzi wypada załogom jachtów (mały warsztacik możnaby wyposażyć) młotki , klucze płaskie, wiadra, firmowe okulary przeciwsłoneczne, sporo "porcelany" a i telefony się zdażają. Wokół "Groźnego" -zwłaszcza po "długich" weekendach - wyciągnąłem kilka masek , fajki , całkiem zgrabny sekator, i sporo balastu w różnej formie (pasy i kieszenie). Jeziora Kaszub, a włąściwie ich kąpieliska kryją wiele "skarbów" od drobnej biżuteri począwszy na zegarkach i monetach kończąc. W zeszłum roku trafiłą mi się Omega Constellation. Zyczę sukcesów wszystkim wytrwalcom-poszukiwaczom.
Pozdrawiam,
Losiek
Radegast [Usunięty]
Wysłany: 28-06-2003, 13:37
Zarzyło mi się podnosić z dna (7-9 m) dach łodzi, czyli płaską platformę ok. 2x3,5 m z desek na stelażu ze stalowych rurek. Była tak skutecznie zassana do dna, że trzeba było dwóch podejść i specjalistycznego sprzętu żeby drgnęła. Gdy poszybowała pionowo w górę, osypujące się drobinki mułu i piasku utworzyły niesamowitą kaskadę, majestatycznie spływającą spowotem na dno i skutecznie zasłanianiającą pole pracy.
Docelowo dach miał pełnić rolę podwodnej platformy do nauki na wodach "basenopodobnych" i mam nadzieję, że dołożyłem się w ten sposób do kształcenia młodej braci nurkowej.
P.S.
Ze względu na ciężkie warunki pracy musieliśmy zostawić część specjalistycznego sprzętu pod wodą. Żeby nie było za łatwo, wróciliśmy po narzędzia w nocy.
Ja w zeszłym roku nurkując w jeziorze Wachell See (Bawaria) trafiłem na baze nurkową w której leżało i wisiało dosłownie mnóstwo znalezisk podwodnych, poczynając od mausera z II wojny a kończąc na sztucznych szczękach (współczesnych) samych sztucznych przynęt było bez przesady około 600 sztuk. Zrobiło to na mnie niesamowite wrażenie, jeżeli uda mi się zeskanować zdjęcie to postaram się je tu umieścić.
orzel123 [Usunięty]
Wysłany: 30-06-2003, 10:21
Polecam wszelkiego rodzaju mola po Nowym Roku
W Orłowie znalazłem szklankę do whisky Jack Daniels, a kumpel pistolet.
Poza tym głównie ołów ...no i przynęty wędkarskie na wrakach morskich
A wczoraj pływak od starego roweru wodnego i kilka garnków
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko