Wiek: 55 Dołączył: 20 Mar 2006 Posty: 80 Skąd: Polkowice
Wysłany: 26-03-2009, 10:50 Nury na Sri Lance - ??? - kto wie kiedy ???
w najbliższym czasie (początek kwietnia) czyli prawie już - wylatuję na wycieczkę (12 dni) na Sri Lankę m. KALUTARA (płd-zach. wybrzeże) i tu zaczyna się problem
wszędzie gdzie nie czytam (forum także) oraz tyle ile osób pisze tyle jest opinii - jedni twierdzą, iż przełom marca/kwietnia to najgorsza pora na nurki z uwagi na silne prądy w tym miejscu, inni twierdzą, iż jest jedyna i najlepsza pora - tak czy siak szpej zabieram ze sobą aczkolwiek szkoda byłoby to taszczyć nadaremnie
może ktoś z forumowiczów był tam lub zna jakiekolwiek szczegóły dot. nurkowania w tym miejscu i poradzi cokolwiek - mile widziane wszelkiego rodzaju sugestie i informacje
z góry dziękuję i pozdrawiam wszystkich
ps. podpowiem, iż cena z niemieckiego biura za ww wycieczkę dla dwóch osób (HB) to koszt takiej samej imprezy lub gorszej z naszego biura dla JEDNEJ osoby
Ostatnio zmieniony przez Zanzara 26-03-2009, 10:58, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 55 Dołączył: 29 Mar 2007 Posty: 124 Skąd: Chorzów
Wysłany: 26-03-2009, 12:11
Też mam Sri Lankę w swoich planach wyjazdowych i dokładnie takie same informacje.
Późną jesienią jest bardzo słaba przejrzystość wody (chociaż w Oceanie Indyjskim nigdy nie jest rewelacyjnie), natomiast wczesną wiosną pojawiają się silne prądy ale za to woda jest o wiele bardziej klarowna.
Jeżeli jeszcze nie znalazłeś to tutaj masz stronkę z opisem miejsc nurkowych na miejscu.
A co do wyjazdu - możesz podać z jakim biurem i za ile lecisz ? Jeśli nie chcesz się chwalić może być na priva.
No i oczywiście czekamy na relację po powrocie.
Wiek: 55 Dołączył: 20 Mar 2006 Posty: 80 Skąd: Polkowice
Wysłany: 16-04-2009, 10:32
tak więc powróciłem z dalekich wojaży i chcę się w tym miejscu podzielić kilkoma spostrzeżeniami
na SriLance byłem od 30.03 do 10.04.09 w m. Kalutara (płd-zach. wybrzeże SL). Temperatury średnio 30-35 od samego rana po czym codziennie około 15.00 - 16.00 silne (u nas zwane oberwaniem chmury) opady deszczu z potężnymi wyładowaniami co jednak było dość przyjemne mając na uwadze wcześniejsze gorączki...
niestety w miejscu gdzie przebywałem nie było mowy o jakimkolwiek nuraniu - szybki rekonesans i okazało się, iż najbliższa miejscowość z jakimkolwiek centrum oddalona jest o ponad 100km (Hikkaduwa). Podróż do tego miejsca za 1$ pociągiem zabrała mi ponad godzinę i wierzcie mi nasze linie kolejowe to istna bajka w porównaniu z tym co musiałem przeżyć. Na miejscu okazało się, iż CN to budka postawiona na plaży, pod dachem której wylegiwało się kilku lankijczyków oraz ich szef - jakież było ich zaskoczenie kiedy zobaczyli mnie ze szpejem .... wygladało na to, iż najprawdopodobniej od dawna jestem kimś oczekiwanym i chcącym nurkować. Oczywiście tam wszystko jest możliwe. Po przedstawieniu mi jakotakim CN oraz miejsc nurkowych zdecydowałem się jednak na danie nura na pobliskich rafach. Nadmieniam, iż całość rafy ciągnie się w tym miejscu wzdłuż brzegu w odległości może około 100-200m od niego i dostanie się na ściany rafy możliwe jest jedynie z czegoś co przypomina łódź (wąska, mała, z jednym silniczkiem, max. dla 3-4 osób) ale cóż.. nie po targałem sprzęt aby leżał w pokoju. Po dokonaniu stosownej, chyba dość słonej opłaty (28euro za jednego nura z 12l wiatrem i balastem) wypłynęliśmy. Tylko ja i mój przewodnik (potem okazało się, iż to tylko MSD - ale nie czepiam się). Spodziewałem się silnych prądów czego wcześniej doświadczyłem na przyhotelowej plaży ale wg. zapewnień CN nie było czego się obawiać - a jakże - wyskok z łodzi i sekunda potem byłem 50m od niej - podobno to było w planie. Szybkie ale jakże wolne i męczące zejście na 10m do ściany rafy i cóż... szczerze nic specjalnego - szaro i pusto, kilka rybek, kilka korali itp. Wizura na jakieś 10m czyli nie tak najgorzej. Naprawdę rafy egipskie są o wiele ładniejsze (nie widziałem jeszcze innych miejsc prócz Turcji i Tajlandii tak więc śmiało stwierdzam, iż egipskie są póki co naj...). Płynąłem przez chwile na tej głębokości w dość silnym jednak działającym na moją korzyść prądzie. Po około 100m, na głębokości 17m oczom moim ukazał się wrak, dość spory kuter rybacki, który utknął tu na wieki około 20 lat wcześniej i był w całkiem jeszcze dobrym stanie. Krótki rekonesans przy wraku i jak się okazało mój przewodnik poinformował mnie, iż powinniśmy się już wynurzać. Jak się okazało powodem tego był szybki spadek wiatru w jego butli (ja 120, on 70)... zatkało mnie - no ale cóż - on tu rządzi. Powoli, do góry i pod prąd wychodzenie. Niestety mojemu opiekunowi nie udało się zrobić safestopa na 3m (może to i lepiej bo przywołał łódeczkę), na którą ja sobie czekałem uczepiony skałki bo rafą nie można tego miejsca było nazwać. Tak po około 35 minutach zakończyło się moje nurkowanie w tym dziwnym miejscu. Po wyjściu oczywiście zostałem zasypany gradem pytań czy mi się podobało i w ogóle i czy szykować sprzęt na kolejne zejście. Jak się domyślacie odpuściłem sobie.
Nie wiem czy tylko mi tak źle poszło, czy to wina pory roku oraz miejsca a raczej jego braku - liczę, iż ktoś coś dopisze do tego posta
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko