Zaczynam mieć poważną wątpliwość czy dobrze postawiliśmy diagnozę; to znaczy czy na pewno winna jest "szybkość" i "łatwość" robienia kolejnych stopni nurowych w różnych organizacjach. A może to kiepski "czynnik ludzki"... Czy można zrobić "papiery" DM w jeden sezon mając zaledwie 60 zalogowanych nurów? Można. A czy można uczyć innych mając takie "doświadczenie"? Moim zdaniem nie, ale to kwestia osobistej odpowiedzialności DM i zdrowego rozsądku kursantów. I to właśnie różni "dobrą bazę" od "złej bazy": poproś instruktora i divemastera o logbooki. Moim zdaniem instruktor, aby uczyć sensownie i bez nadmiernych stresów powinien nurkować od 5-7 lat i mieć udokumentowane z 500 nurkowań. Dopiero wtedy można mówić, że nauczy kursantów nie tylko techniki, ale przekaże im też trochę DOŚWIADCZENIA. Wyobrażacie sobioe taką reklamę; "nasi Dm mają po 1000 nurków, instruktorzy jeszcze wiecej". Ja bym się skusił. Ale "ekspresowe"robienie stopni to jeszcze nic złego - jeżeli taka osoba zdaje sobie sprawę ze swoich ograniczeń i braków. Postawię nawet "heretycką" tezę, że nie tak ważny jest kurs i insruktor, ale pierwszych 20 nurkowań PO kursie. To jak i z kim wtedy nurkujemy albo uczy nas wszystkiego, albo pozostawia złe nawyki na całe dalsze nurkowe życie.
bez przesady panowie (i panie;)
- DM samodzielnie kursu nie poprowadzi
- przy zatrudnianiu w bazie nurkowej zrobia mu check dive i zagladna do logbooka
- intruktor ktory by go wzial do pomocy albo z niego zrezygnuje albo bedzie mu ostro patrzyl na rece
po za tym DM moze prowadzic grupy rekrazyjne tak samo jak AOWD wiec tu nie widze roznicy
sandii
Trzy lata temu robiąc OWD w Chorwacji w bardzo popularnej, polskiej bazie nurkowej, podczas kilku nurkowań rekreacyjnych po zakończeniu kursu mialem możliwość obserwowania niesamowitego INSTRUKTORA.
W czasie wejścia do wody z łodzi wrzucał do wody jacket wraz z butlą a następnie wskakiwał sam i ubierał się w wodzie - normalne. Niestety nigdy nie pamiętał o wypełnieniu jacketu powietrzem. Zawsze musiał gonić tonący sprzęt zanim mógł go założyć. Miał też niezłe kłopoty z utrzymaniem grupy w komplecie, zdarzało się że 2 lub 3 osoby gubiły mu się pod wodą i wychodziły w innych grupach nurkujących. Czasami też podczas zanurzenia nie patrząc na nikogo i nie wydając komendy zanurzał się, a gdy nikt za nim nie podążał miał pretense.
Ogólnie nieźle zakręcony i rozkojarzony.
Wszyscy kombinowaliśny aby nie być w jego grupie.
Jak widać niekt nie zweryfikował jego umiejętności. Możliwe, że to pojedynczy przypadek, ale dla świerzo wyprodukowanych nurów, którzy z takimi Instrktorami muszą nurać - to nie pociecha
Stopień: zdolny ale leniwy
Wiek: 55 Dołączył: 30 Gru 2002 Posty: 790 Skąd: LA
Wysłany: 22-07-2003, 00:42 Re: s
Jazy napisał/a:
Jak widać niekt nie zweryfikował jego umiejętności. Możliwe, że to pojedynczy przypadek, ale dla świezo wyprodukowanych nurów, którzy z takimi Instrktorami muszą nurać - to nie pociecha
Jak to nikt nie zweryfikowal. Musial spelnic standardy przy egzaminie i na pewno jakies standardy lamal jak was gubil pod woda. A wy, zamiast go podac do dzialu kontroli jakosci, unikaliscie go jak ognia. Wiecej odwagi cywilnej panowie.
dla miejacych watpliwosci, powyzszy post jest zgryzliwie ironiczny. Zadanie dla chetnych: jakie konkretnie standardy PADI/SSI/RSTC lamal instruktor z przykladu?
Wiek: 60 Dołączył: 05 Mar 2003 Posty: 504 Skąd: Warszawa
Wysłany: 22-07-2003, 10:16 czarna owca czy stado wilków ?
Myślałem , że wątek zdechnie a tu proszę
Proponuję przemyśleć sprawę na innej płaszczyżnie .
Np. Czy możliwym jest ukończenie wydziału fizyki UW z tytułem magistra w wieku 21 lat - praca z zakresu fizyki molekularnej i co za tym czy w wieku 23 lat można mieć w tym zakresie doktorat ?
Otóż można - trzeba tylko być bardzo zdolnym i pracowitym .
Do wyżej podanych cech trzeba dodać pasję lub inną motywację , która pozwala wytrzymać tempo .
To samo z przykładem , który zainicjował dyskusję .
Jeżeli człowiek odkrył w sobie pasję i uważa , że DM i nurowanie to jego przyszły zawód to oczywiście stara się poświęcać mu jak najwięcej czasu i pracy . Jeśli jest zdolny i pracowity , jeśl;i spełni wymagania swojej organizacji to pewnie w ciągu kilku miesięcy zostanie DM a wciągu roku Instruktorem . Jeśli zaangażował się bardzo to w ciągu roku zrobi 500 - 600 nurów i kto mu podskoczy ?
W tym czasie zapewne nabierze właściwych nawyków i doświadczenia praktycznego . Jeśli jego pęd do nurowania jest oparty o plastikomanię to wcześniej czy póżniej mu się odechce .
Ocenianie przydatności gościa do Dive Masterki na kursie OWD uważam za przedwczesne i nieuprawnione . Jak już będzie DM to oceniać będziemy i jego i tych co mu to umożliwili - na razie należy moim zdaniem podziwiać gościa za ideę i zapał .
Czy będzie z niego Divemaster czy Dive Monster - zobaczymy - pozdrawiam - Kriss.
Dołączył: 02 Lip 2003 Posty: 250 Skąd: HCM City (ex Sajgon)
Wysłany: 22-07-2003, 12:53
Tak Kriss, w zasadzie masz rację. Można osiągnąć niemało w bardzo krótkim czasie jeśli poświęci sie temu wiele wysiłku. Ale nic nie zastąpi doświadczenia. A to zdobywa się w miarę upływu czasu, porównując minione sezony nurkowe, warunki i wyciągając z tego odpowiednie wnioski. Jest to bezcenne szczególnie dla instruktorów.
Podobny problem pojawił się w lotnictwie. Od kiedy stało się bardziej dostępne i po prostu modne (jak nurkowanie) pojawiło się wielu ludzi zdobywających kolejne uprawnienia dla samego wpisu w licencji. Są też "łowcy typów" (mieć wpisane w książkę jak najwięcej wylaszowanych typów samolotów). W środowisku stanowią oni jednak tylko ciekawostkę i nikt, poza nimi samymi, nie traktuje ich poważnie.
I tu jest chyba pies pogrzebany. Człowiek, który w krótkim czasie zrobił całe mnóstwo kursów po prostu nie jest w stanie być we wszystkim dobry. Nastał czas, w którym konieczna jest wnikliwa weryfikacja ludzi, z którymi nurkujemy. A tym bardziej tych, którzy nas uczą.
----------------------------
Pozdrawiam termicznie.
Misteres
Wiek: 60 Dołączył: 05 Mar 2003 Posty: 504 Skąd: Warszawa
Wysłany: 22-07-2003, 13:34 weryfikacja tak
"Nastał czas, w którym konieczna jest wnikliwa weryfikacja ludzi, z którymi nurkujemy. A tym bardziej tych, którzy nas uczą."
Obwody mi się z upału gotują - ale ........
Tematem pierwotnym wątku była subiektywna ocena uczestnika kursu DM - dotycząca niedokończonego OWD , który miał czelność przekazać wszystkim przy kotlecie , że ma zamiar szkolic się dalej . Jednocześnie kursant OWD wykazywał po za szeroko zakrojonymi planami na przyszłość dość duża niefrasobliwość ( do której jako przyszły OWD miał prawo) - co przyszły DM ocenił na tym poziomie szkolenia jako cechę dyskwalifikującą - przynajmniej przed nabraniem wprawy i wykonaniu kilku kursów ( nurów ) dodatkowych .
Za bezdyskusyjne należy uznać , że każdy kolejny kurs w ramach organizacji szkolącej to nowe doświadczenia , nowe sytuacje , nowe nury , nowe uprawnienia i nowe obowiązki wobec partnurów .
Bez znaczenia moim zdaniem jest , czy wykonasz 60 nurków w ciągu roku , czy tę samą iolość w ciągu trzech lat .
Istotą jest jakość tych nurków , towarzystwo w którym się je odbywa , samotrening , oraz miejsce w którym sie je odbywa .
Zróżnicowanie tych czynników wpływa dodatnio na opływanie , doświadczenie i wiedzę .
Uważam , że poświęcając nurkowaniu weekendy ( 5-6 nurów tygodniowo 6 miesięcy w roku ) spokojnie można zrobić po roku DM.
Wiekszość piszących na Forum to nurkowie z zamiłowania , ale nie z zawodu . Nurkują weekendowo lub na wakacjach - lub jak czas i zajęcie właściwe na to pozwolą .
Jeśli pomyślą do jakiej wprawy by doszli i jakie imiejętności pozyskali nurkując codziennie albo dwa razy dziennie , albo chociaż w każdy weekend - to może dojdą do wniosku , że można w kilka miesięcy dojśc do poziomu umożliwiającego udział w kursie na DM.
No chyba , że właśnie tak jest ( wszyscy nurkują codziennie ) a tylko biedny Kriss może w weekendy
Nich się człowiek szkoli - na pewno mu to nie zaszkodzi .
Wiek: 49 Dołączył: 23 Mar 2003 Posty: 635 Skąd: Warszawa
Wysłany: 22-07-2003, 15:31
nie smuc sie Kriss - sam wiesz, ze nie jestes jedyny - ja tez moge tylko w weekendy (a i tak nie wszystkie)
ale wracajac do watku, to ja bym mimo wszystko, mimo, ze faktycznie mozna sie sporo w ciagu roku nauczyc, to dal jednak wymog przynajmniej 1 roku nurkowania...
czlowiek powinien miec czas jeszcze na przemyslenie wszystkiego, czego sie nauczyl, a tak wali do glowy wszystko co popadnie, tworzy sie metlik a potem...kto wie co potem...
Wiek: 60 Dołączył: 05 Mar 2003 Posty: 504 Skąd: Warszawa
Wysłany: 23-07-2003, 09:00 śruba ?
Nie nie uważam , że wymagania są mało wyśrubowane .
Uważam , że wśród wymagań PADI jest kilka innych niż ilość nurkowań , których spełnienie jest znacznie trudniejsze niż sam staż nurkowy podwodny .
Co do zakładu - pewnie wygrasz - ale na piffko to mnie jeszcze stać - pozdro- Kriss.
Dołączył: 02 Lip 2003 Posty: 250 Skąd: HCM City (ex Sajgon)
Wysłany: 23-07-2003, 23:09
Kriss, nawiązując do Twojej przedostatniej wypowiedzi przyznaję Ci rację. Masz ją , ale tylko z formalnego punktu widzenia.
Skłaniałbym się do postulatu Kuby o warunku przynajmniej jednego roku. Czas jest tym, co powoduje że ludzie mający ten sam tytuł (inżynier, lekarz, instruktor w dowolnej dziedzinie) nie stoją jednak na równym poziomie. Czas daje szansę na refleksje. A to bardzo dużo.
Poza tym u mnie jest jeszcze gorzej z czasem. Mam tylko jeden wolny weekend w miesiącu.
--------------------------
Pozdrawiam wieczornie.
Misteres
Wiek: 60 Dołączył: 05 Mar 2003 Posty: 504 Skąd: Warszawa
Wysłany: 24-07-2003, 10:11 tak z przekory
[quote="Misteres"]Kriss, nawiązując do Twojej przedostatniej wypowiedzi przyznaję Ci rację. Masz ją , ale tylko z formalnego punktu widzenia.
Skłaniałbym się do postulatu Kuby o warunku przynajmniej jednego roku. Czas jest tym, co powoduje że ludzie mający ten sam tytuł (inżynier, lekarz, instruktor w dowolnej dziedzinie) nie stoją jednak na równym poziomie. Czas daje szansę na refleksje. A to bardzo dużo.
Poza tym u mnie jest jeszcze gorzej z czasem. Mam tylko [b]jeden [/b]wolny weekend w miesiącu.
--------------------------
Pozdrawiam wieczornie.
Misteres[/quote]
Drogi Mistres .
Tak z czystej przekory weżmy pod uwagę dwie sytuacje ;
1. Kończę OWD i wiem , że nurowanie to to co tygrysy lubią najbardziej i chcę robić to zarobkowo . Jak w sam raz nie mam nic innego do roboty , więc nuram ile wlezie , robię spejalizacje i kolejne stopnie . Nurkuję codziennie a nawet dwa razy dziennie . Po miesiącu mam 60 nurów nie licząc nurkowań kursowych . Przystępuje do kursu na DM i dalej nurkuję w tempie wymienionym wyżej - bo cały czas nurkowanie to moja pasja i przyszły zawód . Do końca kursu DM i ostatecznej certyfikacji ( zakładam , że potrwa to pół roku) , która do czegokolwiek uprawnia mam na koncie ponad 400 nurów . Trwało to nie cały rok . Może nawet licznik wieku mi nie przeskoczył ?
2. Kończę OWD , nurkuję dwa razy w miesiącu i w wakacje 7 dni .
Rocznie robię 35 nurów . Po roku robię MFA AOWD , po dwóch Rescue .
W połowie trzeciego roku po 100 nurach zaczynam kurs DM .
Kończąc kurs DM w końcówce trzeciego roku mam powiedzmy 150 nurów .
Pytanie czy w związku z tym , że nurkuję 3 lata jestem lepszy od gościa co nurkuje 9 miesięcy ? Na pewno jestem starszy i może troszkę mniej permanentnie naazotowany - ale nie bardziej opływany .
Dla tego proponuję uszanować decyzję - jeśli idzie w parze z pasją i pracowitością i nie oceniać kogoś za zamiar . Oceniać będziemy jak skończy i po tym co będzie sobą reprezentował po kursie DM a nie po tym co robił na kursie na OWD. To , że się kursant OWD zgubi DM pod wodą na kursie jest zawsze i tylko winą DM a nie kursanta i na pewno nie stanowi podstawy do stawiania kursantowi bariery oceny dyskwalifikującej w dalszej karierze DM. Na pewno taka sytuacja jest podstawą do solidnej zjebki DM przez instruktora - tak to już bywa .
W myśl starej maksymy Praktyka czyni mistrza - jadę nurać -
Dołączył: 02 Lip 2003 Posty: 250 Skąd: HCM City (ex Sajgon)
Wysłany: 27-07-2003, 22:40
Kriss, zamiast serca masz pompkę ssąco-tłoczącą. Zaraz po tym jak napisałem, że mam tylko jeden wolny weekend w miesiącu informujesz, że jedziesz nurać. Toż to poniżej pasa.
Generalnie zgoda. Nie twierdzę, że intensywnie nurkując w krótkim czasie nie da się zrobić wiele pożytecznego. Pierwszy z opisanych przez Ciebie przypadków z pewnością byłby niezły technicznie. Natomiast śmiem twierdzić, że drugi miałby wilkie szanse być dużo lepszy merytorycznie. Choćby z tego powodu, że przez te trzy lata osłuchał się opowiadań wielu ludzi i poczytał solidnie o swojej pasji.
W lataniu taka zależność sprawdza się w 99%. A to w końcu nie takie dalekie dziedziny...
--------------------------
Niestety plastikomania czasami kończy się tragicznie.
W tym roku razem ze znajomymi wybraliśmy sie za granicę porobić głebokie nurkowania stażowe. Dołączył do nas chłopak z uprawnieniami (***), drugiego dnia pobytu łamiąc wszelkie możliwe zasady nurkowania utonął. Sytuacja makabryczna, wielka akcja ratunkowa, zamkniety akwen do nurkowania, itd. Oczywiście wszyscy chłopaka żałują, zmowa milczenia o błędach jakie popełnił, nikt z tych co go znali nie czuje się winny tego że nie zwracali mu uwage że jest pod woda nieodpowiedzialny.
A dla nas - ponad pół roku przygotowań i nurkowisko zamknieto. Efekt przez tydzień łowiłem ryby i kraby.
Dołączył do nas chłopak z uprawnieniami (***), drugiego dnia pobytu łamiąc wszelkie możliwe zasady nurkowania utonął. Sytuacja makabryczna, wielka akcja ratunkowa, zamkniety akwen do nurkowania, itd. Oczywiście wszyscy chłopaka żałują, zmowa milczenia o błędach jakie popełnił, nikt z tych co go znali nie czuje się winny tego że nie zwracali mu uwage że jest pod woda nieodpowiedzialny.
A cóż to za mrożąca krew w żyłach historia? Może rzucisz więcej szczegółów? W końcu każdy wypadek czegoś uczy....
Krzychu masz racje!!! Powinny byc jakies bariery, aby ludzie tak latwo nie robili zawodowych uprawnien!!! Amatorskie kursy moga sobie trzaskac bez ograniczen bo w glownej mierze odpowiadaja za siebie(no w sumie wspolczuje partnerowi takiego niedoswiadczonego i nieodpowiedzialnego nurka), ale jesli maja odpowiadac pod woda za ludzi i byc przewodnikami, liczy sie jednak BARDZO odpowiedzialnosc i doswiadczenie, a nie talent sam w sobie nie poparty praktyka. To tak jak swiezo upieczonemu absolwentowi budownictwa (np. spec. budowa mostow) kazac nadzorowac budowe jakiegos duzego mostu. Moze i wiedze teoretyczna ma ale raczej nierozsadnym bylo by powierzanie mu tej roli, bo po pierwsze nie podola jej (brak doswiadczenia), a poza tym ten most beda uzytkowac kiedys ludzie - a co by bylo jak by sie zawalil. Kursy na stopnie profesjonalne poczawszy od DM`a powinny wymagac ogromnego doswiadczenia. Wiele razy slyszalem, i moglem sie przekonac, ze DM mial duzo mniejsza wiedze na temat nurkowania od czlowieka z Master Scuba Diver - czyli najwyzszego rekreacyjnego, prestizowego tytulu nadawanego w PADI osobom ktore maja stopien Rescue i dowolnych 5 specjalizacji.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko