Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Polowanie na "Frankena" - czy płetwonurkowie okra
Autor Wiadomość
ocn 



Stopień: CMAS, SSI, IANTD
Wiek: 63
Dołączył: 04 Sty 2002
Posty: 331
Skąd: Olsztyn, Wa-wa
Wysłany: 22-09-2003, 09:48   Polowanie na "Frankena" - czy płetwonurkowie okra

Z dzisiejszej prasy

http://www1.gazeta.pl/tro...12,1683160.html

"...Straż graniczna wykryła na pokładzie jachtu "Heliox" przedmioty, które mogły zostać wydobyte z wraku. Jachtem wracali płetwonurkowie, którzy uczestniczyli w wyprawie na "Frankena" zatopionego w czasie ostatniej wojny..."

ocn
 
 
 
Kuba 



Stopień: Wodnik Szuwarek
Kraj:
Bangladesh

Wiek: 49
Dołączył: 23 Mar 2003
Posty: 635
Skąd: Warszawa
Wysłany: 22-09-2003, 11:04   

wrzuce calosc, by nie trzeba bylo ganiac po linkach...sprawa jest nad wyraz interesujaca

Kuba

********************
Polowanie na "Frankena" - czy płetwonurkowie okradli wrak?

Dorota Mikłaszewicz, Bartosz Gondek 21-09-2003, ostatnia aktualizacja 21-09-2003 20:23

Straż graniczna wykryła na pokładzie jachtu "Heliox" przedmioty, które mogły zostać wydobyte z wraku. Jachtem wracali płetwonurkowie, którzy uczestniczyli w wyprawie na "Frankena" zatopionego w czasie ostatniej wojny.

Grupa płetwonurków wyruszyła z Helu na wrak "Frankena", który spoczywa w odległości około 6 mil od półwyspu. Na wracających z nurkowania czekali w ostatni czwartek funkcjonariusze Straży Granicznej i bosmanatu portu w Helu.

- Na pokładzie jachtu znaleźliśmy przedmioty z metali kolorowych, pokryte jeszcze organizmami morskimi, których wygląd wskazywał na pochodzenie z wraku - mówi Henryk Koszka z Urzędu Morskiego w Gdyni. Kontrola odbyła się z inicjatywy urzędu. - Były to m.in. dwa mosiężne iluminatory okrętowe (bulaje), pokrywa na iluminatory oraz różne elementy instalacji hydraulicznych i chłodniczych.

Przedmioty z wraku nie powinny się znaleźć w ładowni "Helioksa". Polskie przepisy mówią bowiem, że płetwonurek nie może naruszyć konstrukcji wraku ani ładunku bez uzyskania wcześniejszej zgody urzędu morskiego. Urząd prowadzi właśnie postępowanie wyjaśniające w tej sprawie.

- Tych rzeczy nie wydobyto z "Frankena" - twierdzi Miłosz Białkowski, armator jachtu, który uczestniczył w wyprawie jako członek załogi. - Moi współpracownicy twierdzą, że wydobyto je w czasie poprzedniego nurkowania w okolicach falochronu Marynarki Wojennej, na tzw. Alei Quo Vadis, [swoisty poligon szkoleniowy dla płetwonurków, urządzony przez jedną z helskich szkół nurkowania - red.]. - A bulaj jeden z moich kolegów przywiózł z Trójmiasta. Mówi, że kupił go na jarmarku dominikańskim.

Sprawa jest wyjaśniana, tymczasem w środowisku nurków wrze. Wielu twierdzi, że sprawa jest efektem bezpardonowej walki o rynek, między szkołami i bazami nurkowymi, które działają na Helu. Stawką są pieniądze.

- Naruszający przepisy podlega karze pieniężnej do 42 tys. złotych - mówi Koszka.

"Franken" to duży transportowiec o wyporności 22 tysięcy ton i długości ponad 175 metrów. Budowano go aż sześć lat. Stępkę położono w 1937 roku w niemieckiej stoczni Deutsche Werke w Kilonii, budowę zakończono zaś w 1943 roku w Kopenhadze. Statek należał do bardzo ciekawego typu jednostek zaopatrzeniowych Kriegsmarine. To właśnie one uzupełniały niemieckim jednostkom korsarskim paliwo, amunicję i zaopatrzenie. "Franken" dysponował dużym zasięgiem - ponad 12 000 mil przy szybkości 15 węzłów. Maksymalnie mógł rozwinąć ponad 20 węzłów. Jego uzbrojenie zbliżone było do krążowników pomocniczych - w trzy działa 150 mm i sześć działek przeciwlotniczych kalibru 20 i 37 mm. Pomysł na zbudowanie takich jednostek powstał w latach trzydziestych, kiedy okazało się, że w warunkach bojowych ciężkie jednostki niemieckie miały zbyt małą autonomię pływania. Kilka ocalałych jednostek tego typu było po wojnie używanych przez marynarki wojenne Wielkiej Brytanii i USA. "Franken" nie doczekał końca wojny. Operując na Bałtyku, współpracował z krążownikiem "Prinz Eugen". Został zbombardowany 8 kwietnia 1945 roku przez rosyjskie samoloty koło helu. Przełamał się na dwie części i zatonął.
 
 
Misteres 



Stopień: CMAS**
Kraj:
Vietnam

Dołączył: 02 Lip 2003
Posty: 250
Skąd: HCM City (ex Sajgon)
Wysłany: 22-09-2003, 11:47   

Być może faktycznie jest to element walki o rynek, ale fakt pozostaje faktem. Okradanie wraków jest nielegalne. Dyskutowaliśmy na ten temat wiele razy.
Osobiście nie uważam za nic złego poinformowanie odpowiednich służb o dokonaniu przestępstwa. Wielu z Was, braci nurkowa, może się zbulwersować czytając te słowa, ale może slończmy wreszcie z tezą "kto nie pije ten kapuje". Złodziej zawsze jest złodziejem bez względu na filozofię dorabianą do swego złodziejstwa, czy tzw. małą szkodliwość społeczną czynu. Kupowanie kradzionych przedmiotów to, o ilę się nie mylę, paserstwo. Również karane.
Potraktujmy nurkowanie jak zwiedzanie muzeum, lub spacer po parku narodowym. Wtedy wszystkie reguły staną się jasne.
-----------------------------
:wave:

Pozdrawiam.
Misteres
 
 
kijanek
[Usunięty]

Wysłany: 22-09-2003, 19:14   

Popieram ten rodzaj "walki o rynek". Sam z przyjemnością zadzwonię po Straż Ganiczną jeżeli zdarzy mi się nurkować z kimś, kto będzie kradł "fanty" z wraków.
 
 
Pedro 


Stopień: Divecon
Kraj:
Hungary

Dołączył: 21 Gru 2002
Posty: 191
Skąd: Warszawa
Wysłany: 23-09-2003, 14:13   

Czyli uważacie, że z wraku nie wolno nikomu nic brać? Pytam żeby to lepiej zrozumieć. Może moje zdanie nie będzie popularne, ale do końca się z Wami nie zgodzę. Wielu nurków nurkuje właśnie w poszukiwaniu "skarbów". Nie mówię tu o cięciu czy rozwalaniu wraków, ale o rzeczach, które luźno "walają" się na dnie. Jeśli nikt ich nie weźmie, to po prostu sobie w imię dobra społecznego zgniją, zasypie je piasek czy muł, lub zabierze je w cholerę prąd. A to się wtedy ich naoglądamy!
Dlaczego zawsze musimy być świętsi od papieża?
Może czasem warto spróbować zachować umiar i zdrowy rozsądek? Także w ferowaniu wyroków i osądach. No, ale ja miałem kiedyś kilka pocisków z Wichra więc jestem złodziejem, a w najlepszym przypadku paserem (pod warunkiem udowodnienia udziału w Jarmarku Dominikańskim) więc może nie mam prawa się wypowiadać.
Pozdrowionka,
 
 
 
DrOzda 


Stopień: **
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 14 Kwi 2003
Posty: 99
Skąd: Warszawa
Wysłany: 23-09-2003, 17:00   

Pedro
Problem polega na tym że jeżeli tak postępowałby każdy to za chwilę na dnie nie byłoby czego oglądać choćby rzeczonej amunicji z Wichra.
 
 
t0m1 


Kraj:
Puerto Rico

Wiek: 47
Dołączył: 18 Mar 2003
Posty: 329
Skąd: Polnoc
Wysłany: 23-09-2003, 23:42   

Na wiekszosci plytkich wrakow i tak juz nie ma co ogladac, a ludzie i tak na nie nurkuja, ciekawe dlaczego???

Najciekawsze skarby i tak sa wewnatrz wraku, ciekawe ilu nurkow wchodzi do srodka wrakow???

I ciekawe ilu nurkow poplynie nurkowac na Frankena??? Dla nie wtajemniczonych... lezy on na 70m. W Baltyku to sporo, Goya lezy na podobnej glebokosci. Fajnie byloby miec pamiatke z takiej podrozy.

A co do prawa... to w naszym kraju jest ono wielce nie doskonale. Juz samo to, ze wrak jest wlasnoscia skarbu panstwa jest "lekko watpliwe". Wrak nalezal do armatora, a za strate zaplacila ubezpieczalnia i to raczej jej nalezy sie prawo do wraku.

A i jeszcze taki drobiazg... czy ja zabierajac z wrakow pikery tez jestem zlodziejem??? Przeciez wczesniej nalezaly one do wedkarzy... i tak ladnie sie blyszcza na takim obrosnietym, osieciowanym wraku :P :wiggle:
 
 
 
lobster 



Stopień: zdolny ale leniwy
Wiek: 55
Dołączył: 30 Gru 2002
Posty: 790
Skąd: LA
Wysłany: 24-09-2003, 00:19   

t0m1 napisał/a:

A i jeszcze taki drobiazg... czy ja zabierajac z wrakow pikery tez jestem zlodziejem???


Nie ruszac!! :snajp: Pikery stanowia wazne zrodlo dochodow skarbu panstwa. Zabierajac pikery powiekszasz dziure budzetowa.
 
 
WolfEeel 



Stopień: AOWD
Kraj:
Canada

Dołączył: 14 Lut 2003
Posty: 284
Skąd: Pickering, ON
Wysłany: 24-09-2003, 03:10   

Panowie, może ja się wtrącę do tej dyskusji. U mnie w Ontario wygląda to tak, że wraki które uznawane są za pamiątki historyczne (prawie wszystkie) są objęte ochroną prawną i nie wolno z nich nic wyciągać.

W razie odkrycia nowego wraku odkrywca musi uzyskać pozwolenie na eksploatację wraku. Jak to wygląda w praktyce?

Z wraków nikt na czarterowych łodziach nic nie wydłubie bo wiąże się to nie tylko z podbiciem oka przez kapitana, który w razie kontroli przez policje może stracić swoją łajbę (na skarb państwa, bo u nas też są dziury w budżecie :mrgreen: ), ale z uzyskaniem opinii hieny cmentarnej.

Więc gdy na przykład zjawiają sie u nas nurasy z New Jersey to nie mogą się nadziwić że na wraku są np. narzędzia z przed stu lat.

Ale wszystko nie jest aż takie różowe. Obecnie weterani, którzy w latach siedemdziesiątych czy nawet wcześniej ograbiali wraki z wszystkiego co się dało, teraz zażarcie je chronią

Np. co roku w Milwaukee odbywa się konferencja poświęcona wrakom z Wielkich Jezior www.ghost-ships.org

W czasie prelekcji panowie którzy wypowiadają kazania na temat ochrony wraków swego czasu przywozili "pamiątki" jakie wydłubali z wraków.
Trwało to dotąd, aż któryś z uczestników spytał się kiedy mają zamiar zwrócić to co wyciągneli. ;-) i skończyło się wystawianie eksponatów.
 
 
 
Misteres 



Stopień: CMAS**
Kraj:
Vietnam

Dołączył: 02 Lip 2003
Posty: 250
Skąd: HCM City (ex Sajgon)
Wysłany: 26-09-2003, 01:09   

WolfEeel napisał/a:
W czasie prelekcji panowie którzy wypowiadają kazania na temat ochrony wraków swego czasu przywozili "pamiątki" jakie wydłubali z wraków.


Ha, lepiej późno, niż wcale. Aczkolwiek konsekwencja i ciąg przyczynowo-skutkowy trochę szczękę obniżają.
A tak na marginesie, groźba kapitańskiego strzału w paszczę może przemówić do rozsądku znacznie lepiej niż niejeden zapis prawny. Może by tak i u nas... ?
----------------------------

:wave:
Pozdrawiam bezsennie.
Misteres
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed